Dobrowolna korekta deklaracji przed wszczęciem kontroli a sankcja 100% VAT

Istota problemu interpretacyjnego

Dodatkowe zobowiązanie podatkowe przewidziane w art. 112c VATU pełni funkcję sankcyjną. Służy ona przeciwdziałaniu nieprawidłowościom w rozliczaniu podatku naliczonego, w szczególności związanym z wykorzystywaniem nierzetelnych faktur. Przy stosowaniu tej sankcji istotne jest nie tylko ustalenie, czy podatnik odliczył VAT z nierzetelnych faktur i świadomie uczestniczył w oszustwie podatkowym. Konieczne jest również zbadanie, czy w danej sytuacji występuje jeden z przypadków, w których ustawa pozwala na ustalenie dodatkowego zobowiązania podatkowego w wysokości 100%. Problem ten nabiera szczególnego znaczenia, gdy podatnik, jeszcze przed wszczęciem kontroli podatkowej lub celno-skarbowej, samodzielnie identyfikuje nieprawidłowości, składa skuteczną korektę deklaracji oraz reguluje zaległość podatkową wraz z odsetkami. W takiej sytuacji zasadnicza wątpliwość dotyczy tego, czy późniejsze ustalenia organu odnoszące się do pierwotnego rozliczenia mogą stanowić wystarczającą podstawę do zastosowania sankcji 100%, mimo że nieprawidłowość została wcześniej ujawniona i usunięta przez samego podatnika.

Jak księgowi korzystają ze sztucznej inteligencji? Wyniki badania 505 osób z branży. Sprawdź

Zamknięty katalog przypadków zastosowania art. 112c VATU

Przepis art. 112c VATU nie stanowi samodzielnej podstawy do nałożenia sankcji 100% w każdym przypadku odliczenia podatku z nierzetelnej faktury. Już z jego początku wynika, że ustawodawca ograniczył możliwość zastosowania tej sankcji do trzech przypadków wskazanych w art. 112b ust. 1 pkt 1, ust. 2 pkt 1 oraz ust. 2a VATU.

Pierwszy z nich dotyczy sytuacji, w której organ podatkowy, w wyniku przeprowadzonych czynności weryfikacyjnych, stwierdza nieprawidłowości w rozliczeniu podatnika i określa prawidłową wysokość zobowiązania podatkowego lub odpowiednich kwot zwrotu bądź nadwyżki podatku. Stwierdzenie nieprawidłowości oznacza zatem ustalenie przez organ, że kwoty wykazane w deklaracji podatnika nie odpowiadają kwotom wynikającym z prawidłowego rozliczenia. Dwa pozostałe przypadki odnoszą się natomiast do korekt dokonywanych w związku z kontrolą podatkową lub celno-skarbową. Ustawodawca wyraźnie rozróżnił więc przypadek stwierdzenia nieprawidłowości przez organ od sytuacji, w których podatnik koryguje swoje rozliczenie w określonym trybie kontrolnym.

Mając na uwadze powyższe należy wyprowadzić zasadniczy wniosek, że odesłanie zawarte w art. 112c VATU ma istotne znaczenie. Przepis ten nie odwołuje się bowiem ogólnie do wszystkich nieprawidłowości w rozliczeniach VAT, lecz wymienia konkretne przypadki, w których możliwe jest zastosowanie sankcji. Jednocześnie co istotne nie wskazuje wprost sytuacji, w której podatnik samodzielnie koryguje deklarację i płaci zaległy podatek wraz z odsetkami jeszcze przed wszczęciem kontroli.

Nie oznacza to automatycznie, że samo pominięcie korekty przedkontrolnej przesądza o wyłączeniu sankcji. Konieczne jest jeszcze ustalenie, czy taka sytuacja może zostać objęta art. 112b ust. 1 pkt 1 VATU, do którego odsyła art. 112c VATU. Właśnie na tym tle powstaje zasadniczy problem interpretacyjny, a mianowicie czy organ może stwierdzić nieprawidłowość uzasadniającą zastosowanie sankcji 100%, jeżeli podatnik wcześniej sam ją ujawnił i usunął z rozliczenia.

Dobrowolna korekta deklaracji a przesłanka stwierdzenia nieprawidłowości przez organ

Należy zauważyć, że istotne znaczenie dla stosowania art. 112c VATU ma moment, w którym podatnik dokonuje korekty deklaracji. Inaczej należy bowiem oceniać sytuację podatnika, który koryguje rozliczenie dopiero po rozpoczęciu kontroli, a inaczej tego, który samodzielnie ujawnia i usuwa nieprawidłowości, zanim organ podejmie czynności kontrolne.

Zgodnie z art. 81 Ordynacji podatkowej podatnik ma prawo skorygować uprzednio złożoną deklarację, o ile przepisy szczególne nie stanowią inaczej. Korekta deklaracji w podatkach powstających z mocy prawa prowadzi, co do zasady, do zmiany wysokości kwoty powstałego już zobowiązania podatkowego. Korygując deklarację w tych podatkach, podatnik ma prawo do zmniejszenia lub zwiększenia już powstałego zobowiązania ze skutkiem wstecznym. Korektę deklaracji można określić jako dokument wtórny w stosunku do deklaracji, którą ona koryguje, w żadnym zaś razie korekta nie może być traktowana jako dokument zupełnie odrębny od deklaracji oraz jako dokument mający samoistny, czyli niezależny od deklaracji byt prawny. Korekta deklaracji zastępuje deklarację ją poprzedzającą, czyli w momencie złożenia korekty deklaracji traci byt prawny deklaracja pierwotna – poprzedzająca korektę (zob. wyr. NSA z 17.9.2010 r., I FSK 237/10, Legalis). Jak potwierdza zatem orzecznictwo, skuteczna korekta zmienia treść rozliczenia podatnika za dany okres i zastępuje wcześniejszą deklarację. Jeżeli więc podatnik przed wszczęciem kontroli składa skuteczną korektę, w której wykazuje prawidłowe kwoty podatku, to właśnie skorygowana deklaracja stanowi podstawę jego aktualnego rozliczenia.

W związku z powyższym powstaje wątpliwość, czy organ podatkowy może stwierdzić nieprawidłowość uzasadniającą zastosowanie sankcji 100%, jeżeli podatnik samodzielnie ją ujawnił i usunął jeszcze przed wszczęciem kontroli. W chwili rozpoczęcia kontroli rozliczenie podatnika wynika już bowiem ze skutecznie złożonej korekty deklaracji, a nie z deklaracji pierwotnej. Jeżeli korekta obejmuje wszystkie nieprawidłowości, trudno przyjąć, że organ stwierdza rozbieżność między kwotami wykazanymi przez podatnika, a kwotami wynikającymi z prawidłowego rozliczenia.

W konsekwencji uzasadnione jest stanowisko, że jeżeli podatnik przed wszczęciem kontroli skutecznie skorygował deklarację, usunął nieprawidłowości oraz zapłacił należny podatek wraz z odsetkami, późniejsze działania organu nie powinny prowadzić do ustalenia dodatkowego zobowiązania podatkowego na podstawie art. 112c VATU wyłącznie z powodu błędów występujących w pierwotnym rozliczeniu.

Znaczenie odesłania do art. 112b VATU

Za wyłączeniem sankcji 100% w przypadku dobrowolnej korekty przedkontrolnej przemawia również sposób, w jaki ustawodawca skonstruował art. 112c VATU. Przepis ten odsyła nie tylko do art. 112b ust. 1 pkt 1 VATU, dotyczącego stwierdzenia nieprawidłowości przez organ, lecz także do art. 112b ust. 2 pkt 1 oraz ust. 2a VATU, które regulują odrębne przypadki korekt dokonywanych w związku z kontrolą.

Przy wykładni art. 112c VATU nie można pomijać jego sankcyjnego charakteru. Przepisy przewidujące tak dotkliwe konsekwencje finansowe powinny być interpretowane ściśle, bez rozszerzania ich zakresu na przypadki, których ustawodawca nie przewidział. Samo w sobie stanowiłoby to działania sprzeczne ze wskazaniem art. 217 Konstytucji RP. Sam cel regulacji, jakim jest przeciwdziałanie oszustwom podatkowym, nie może uzasadniać stosowania sankcji poza granicami wynikającymi z ustawy (zob. wyr. NSA z 17.9.2010 r., I FSK 237/10, Legalis). Skoro zatem art. 112c VATU odsyła do konkretnie wskazanych przypadków z art. 112b VATU, możliwość ustalenia sankcji 100% powinna być oceniana w granicach tych odesłań.

Istotne znaczenie ma również fakt, że ustawodawca zdecydował się wymienić w art. 112c VATU aż trzy odrębne przypadki. Gdyby bowiem przyjąć, że art. 112b ust. 1 pkt 1 VATU obejmuje każdą nieprawidłowość wykazaną kiedykolwiek w deklaracji podatnika, niezależnie od jej późniejszego skorygowania, powstaje pytanie o sens dodatkowego wskazania przypadków określonych w art. 112b ust. 2 pkt 1 i ust. 2a VATU. Skoro samo historyczne wykazanie błędnej kwoty wystarczałoby do zastosowania sankcji, odrębne wymienienie sytuacji związanych z korektą deklaracji mogłoby okazać się zbędne.

W rezultacie bardziej przekonująca wydaje się wykładnia uwzględniająca zarówno sankcyjny charakter art. 112c VATU, jak i znaczenie każdego z zawartych w nim odesłań.

Wykładnia systemowa i celowościowa sankcji w przypadku korekty przedkontrolnej

Istotnych argumentów przemawiających za wyłączeniem sankcji 100% w przypadku dobrowolnej korekty przedkontrolnej dostarcza uzasadnienie projektu ustawy wprowadzającej art. 112c VATU. Pozwala ono lepiej zrozumieć, dlaczego ustawodawca odrębnie potraktował podatników, którzy samodzielnie poprawiają swoje rozliczenia, oraz tych, którzy dokonują korekty dopiero po wszczęciu kontroli.

Projektodawca wskazał, że sankcje mają „przede wszystkim znaczenie prewencyjne”, a ich zadaniem jest zachęcanie do rzetelnego sporządzania deklaracji. Wyjaśniając sankcję 100%, zaakcentował zarazem brak podstaw do „premiowania” podatników, którzy poprawiają rozliczenia dopiero po wszczęciu kontroli (zob. uzasadnienie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz niektórych innych ustaw, Sejm VIII kadencji, druk nr 965, https://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/druk.xsp?nr=965, dostęp: 19.10.2026 r.). To właśnie późna reakcja podatnika została wskazana jako argument za utrzymaniem podwyższonej sankcji.

Podobny sposób rozumowania widoczny jest w orzecznictwie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy, rozpoznając sprawę korekt złożonych po kontroli, odwołał się do uzasadnienia projektu i wskazał, że sankcja z art. 112c VATU może znaleźć zastosowanie również wtedy, gdy podatnik skorygował deklaracje zgodnie z ustaleniami kontroli i zapłacił podatek. Sąd podkreślił, że przepis obejmuje także przypadek z art. 112b ust. 2 pkt 1 VATU (zob. wyr. WSA w Bydgoszczy z 15.5.2019 r., I SA/Bd 165/19, Legalis).

Także w sprawie rozpoznanej przez WSA w Warszawie problem dotyczył korekt dokonanych w następstwie kontroli. W uzasadnieniu zwrócono uwagę, że korekta uwzględniająca ustalenia kontroli może sprawić, iż wydanie decyzji określającej podatek staje się zbędne, ale nie oznacza to samo przez się braku możliwości wszczęcia odrębnego postępowania dotyczącego dodatkowego zobowiązania podatkowego. Wniosek ten odnosił się do ustaleń dokonanych już przez organ, a nie do dobrowolnego usunięcia błędu przed kontrolą (zob. wyr. WSA w Warszawie z 9.12.2020 r., VIII SA/Wa 663/20, Legalis). Rozróżnienie to jest kluczowe dla rozważanego problemu. Jeżeli bowiem uzasadnieniem sankcji wobec podatnika składającego korektę po kontroli jest brak podstaw do nagradzania reakcji wywołanej działaniem organu, nie można bez dodatkowego uzasadnienia przenosić tej oceny na podatnika, który sam wcześniej ujawnił nieprawidłowości. Przemawia to za odmiennym traktowaniem obu sytuacji.

Trzeba przy tym uwzględnić kontrargument: art. 112c VATU jest przepisem szczególnym wobec art. 112b VATU, a wyłączenie z art. 112b ust. 3 pkt 1 VATU nie zostało w nim wyraźnie powtórzone. Z tego względu nie można poprzestać na twierdzeniu, że korekta przedkontrolna automatycznie wyłącza sankcję 100%. Należy przede wszystkim ustalić, czy po skutecznej korekcie nadal występuje któryś z przypadków, do których art. 112c VATU odsyła. Wykładnia systemowa i celowościowa wzmacnia w tym zakresie argumenty przeciwko rozszerzaniu sankcji na sytuację, w której podatnik przed kontrolą poprawił rozliczenie i zapłacił podatek wraz z odsetkami.

Podsumowanie

Przeprowadzona analiza przemawia za stanowiskiem, że dobrowolna korekta deklaracji dokonana przed wszczęciem kontroli podatkowej lub celno-skarbowej, połączona z zapłatą należnego podatku i odsetek, powinna wyłączać możliwość zastosowania sankcji 100% VAT. Za taką wykładnią przemawiają przede wszystkim: zamknięty katalog przypadków wskazanych w art. 112c VATU, skutki prawne skutecznej korekty deklaracji, zakaz rozszerzającej wykładni przepisów sankcyjnych oraz cel ustawodawcy.

Choć zagadnienie to nie zostało jednoznacznie rozstrzygnięte w orzecznictwie, w ocenie Autorki samo występowanie nieprawidłowości w pierwotnej deklaracji nie powinno wystarczać do ustalenia sankcji 100%, jeżeli podatnik skutecznie usunął je jeszcze przed wszczęciem kontroli.

Szkolenia z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Zaliczenie stażu pracy za okres umów zleceń

Od początku 2026 r. u pracodawców będących jednostkami finansów publicznych, a od 1.5.2026 r. u pozostałych pracodawców do okresu zatrudnienia, od którego uzależnione są uprawnienia pracownicze wlicza się kilka nowych okresów, m.in. okresy wykonywana przez osobę fizyczną umów zlecenia oraz umów o świadczenie usług, do których stosowane są przepisy o zleceniu, umowy agencyjnej. Okresy, w których zostały opłacone składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe lub wypadkowe potwierdza zaświadczenie wydane przez ZUS o opłaceniu za dany okres składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe lub wypadkowe z danego tytułu. Jeżeli jednak w związku ze zleceniem zleceniobiorca nie podlegał składkom (np. zlecenie wykonywane przez ucznia, studenta do 26. roku życia), to ZUS ich nie potwierdzi. Ustawodawca w art. 3021 Kodeksu pracy wskazuje, że okresy te mają być udokumentowane przez pracownika, nie przybliżając jednak jak.

Kup Legalisa Księgowość Kadry Biznes online i uzyskaj natychmiastowy dostęp! Sprawdź

Środki dowodowe mogą być szerokie, istotne jest to, by z przedstawionych dokumentów wynikało jaka była podstawa świadczenia usług i jaki był faktyczny okres realizacji umowy. Może to być przykładowo:

Może to być również umowa zlecenia ale uzupełniona o inne dokumenty (np. rachunki do zlecenia). Z samej umowy zlecenia wynika bowiem tylko to, że w dniu w niej określonym strony zawarły umowę o określonej treści na wskazany w niej okres. Z umowy wynikają jedynie poczynione założenia dotyczące okresu realizacji usług (okresu objętego zobowiązaniem umownym), ale nie może to być dowód potwierdzający, że faktycznie usługi były przez ten okres wykonywane.

Nowe okresy wymienione w art. 3021 Kodeksu pracy wliczamy do ogólnego stażu pracy, od którego uzależniony jest np. wymiar urlopu wypoczynkowego, prawo do nagrody jubileuszowej dla pracownika samorządowego.

Nowe przepisy wskazują jednak także na zaliczalność części z nich do tzw. zakładowego stażu pracy, od którego zależy np. długość wypowiedzenia umowy o pracę, długość wypowiedzenia warunków pracy płacy, pewne świadczenia, jeżeli przepisy wewnętrzzakładowe wiążą do nich prawo z okresami przepracowanymi tylko u tego pracodawcy.

Zgodnie z art. 3021 § 8 Kodeksu pracy, do okresu zatrudnienia u danego pracodawcy wliczać się będzie pracownikowi okresy, o których mowa w art. 3021 § 1–4 i 7 Kodeksu pracy, jeżeli w ramach prowadzenia pozarolniczej działalności, wykonywania umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, wykonywania umowy agencyjnej, pozostawania osobą współpracującą, pozostawania członkiem rolniczej spółdzielni produkcyjnej, pozostawania członkiem spółdzielni kółek rolniczych, wykonywania działalności, o której mowa w art. 18 ust. 1 Prawa przedsiębiorców w okresie, o którym mowa w tym przepisie, w którym nie podlegał ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym (tzw. ulga na start), lub wykonywania pracy zarobkowej na innej podstawie niż stosunek pracy za granicą pracownik ten świadczył pracę na rzecz tego pracodawcy.

Wskazane okresy powinny być zatem zaliczone do stażu pracy ogólnego ale również tzw. zakładowego.

Ani przepisy art. 3021 Kodeksu pracy, ani ustawy nowelizującej nie tworzą jednak obowiązku, żeby pracodawca dokonywał analizy historii współpracy z każdą zatrudnioną osobą w zakresie ewentualnych zleceń. Przy braku takiego obowiązku uznać należy, że inicjatywa należy do pracownika, który powinien przedstawić zaświadczenia z ZUS lub inne dokumenty (nie tyle wniosek o zaliczenie co same potwierdzenia) lub ewentualnie wskazać, że dokumentacja może być w posiadaniu pracodawcy. Można przyjąć, że pracodawca może dokonać zaliczenia na podstawie posiadanej dokumentacji. Istotne jest jednak to – co trudno ocenić na podstawie pytania – czy dokumentacja posiadana przez pracodawcę jest na tyle kompletna, że na jej podstawie ocenić można rodzaj danego okresu (np. umowa o świadczenie usług czy umowa o dzieło – ta druga nie podlega wliczeniu do stażu pracy) oraz jego konkretny wymiar. Podano dokładne daty, a zatem można domniemywać, że pracodawca posiada wystarczającą dokumentację w tym zakresie.

Wliczanie zleceń do stażu pracy w żaden sposób nie przekłada się na treść świadectwa pracy – okresy zleceń nie są w nim uwzględniane.

Szkolenia z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Paragon z NIP – możliwość wystawienia standardowej faktury

Co do zasady, według wykładni prezentowanej od lat przez organy podatkowe (KSeF tego nie zmienia w 2026 r.), sprzedawca nie może wystawić standardowej faktury do paragonu fiskalnego z NIP nabywcy, jeżeli wartość transakcji nie przekracza kwoty 450 zł brutto (lub 100 euro).

Jak księgowi korzystają ze sztucznej inteligencji? Wyniki badania 505 osób z branży. Sprawdź

Paragon opiewający na kwotę brutto do 450 zł i zawierający NIP nabywcy jest już fakturą uproszczoną w rozumieniu art. 106e ust. 5 pkt 3 ustawy o VAT (przy założeniu, że spełnia pozostałe wymagania ustawowe).

Organy podatkowe prezentują od lat pogląd, że do takiej faktury nie należy wystawiać kolejnej faktury.

W „Objaśnieniach podatkowych dotyczących paragonów fiskalnych uznanych za faktury uproszczone” z 16.10.2020 r. wskazano, że:

1) nie wystawia się kolejnej faktury dokumentującej tę samą transakcję,

2) sprzedawca powinien odmówić wystawienia faktury standardowej,

3) jedna sprzedaż nie powinna być dokumentowana dwiema fakturami.

Do 31.12.2026 r. paragony z NIP do kwoty 450 zł nadal mogą być wystawiane jako faktury uproszczone poza KSeF. Wdrożenie obowiązkowego KSeF nie oznacza, że do takiego paragonu można dodatkowo wystawić fakturę standardową w KSeF.

Jeżeli nabywca chce otrzymać fakturę standardową, powinien zgłosić takie żądanie przed zafiskalizowaniem sprzedaży. Sprzedawca powinien wówczas wystawić fakturę standardową, zamiast paragonu z NIP (do kwoty 450 zł).

Szkolenia z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Brak dokumentów OT a obowiązki związane z JPK_ST_KR

Jeżeli ujęcie gruntów i praw użytkowania wieczystego w ewidencji potwierdzają inne rzetelne dowody księgowe, wówczas nie ma obowiązku odtwarzania dowodów OT wyłącznie na potrzeby JPK ST KR. Dla składników wprowadzonych przed 1.1.2025 r. możliwe jest skorzystanie ze zwolnienia z uzupełniania wskazanych danych historycznych, a dla późniejszych wpisów – wskazanie numeru dokumentu stanowiącego podstawę ich ujęcia. Ewentualne dokumenty porządkujące ewidencję należy sporządzić z bieżącą datą. Osoby obecnie upoważnione mogą je podpisać, potwierdzając weryfikację dokumentacji, a nie udział w historycznym przyjęciu składników.

Jak księgowi korzystają ze sztucznej inteligencji? Wyniki badania 505 osób z branży. Sprawdź

Z art. 20 ust. 2 i art. 21–22 ustawy o rachunkowości wynika obowiązek dokumentowania zapisów księgowych rzetelnymi dowodami. Co istotne – regulacje te nie nakładają na jednostki obowiązku stosowania formularza o nazwie „OT”.

Pole „E 5” JPK ST KR, o którym mowa w art. 9 ust. 1c ustawy o CIT, faktycznie wymaga wskazania określenia numeru dokumentu (OT), na podstawie którego wprowadzono środek trwały lub WNiP do ewidencji. Należy natomiast zauważyć, że Ministerstwo Finansów wyjaśnia, że gdy dokumentu OT nie sporządzono, w polu „E 5” JPK ST KR można wskazać numer dokumentu (innego aniżeli OT), na podstawie którego składnik wprowadzono do ewidencji (https://www.podatki.gov.pl/podatki-firmowe/jednolity-plik-kontrolny/jpk pd/pytania-i-odpowiedzi-jpk pd).

Z § 4 rozporządzenia w sprawie dodatkowych danych, o które należy uzupełnić prowadzone księgi rachunkowe podlegające przekazaniu na podstawie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych wynika, że można nie uzupełniać wskazanych w nim dodatkowych danych historycznych (w tym m.in. w zakresie numeru dokumentu, na podstawie którego przyjęto do używania lub wykreślono z ewidencji środek trwały lub wartość niematerialną i prawną) dla składników, które wprowadzone zostały do ewidencji przed 1.1.2025 r.

Uwzględniając powyższe, jeżeli przyjęcie poszczególnych składników do ewidencji zostało udokumentowane innymi dowodami księgowymi, to nie ma potrzeby sporządzania zaległych dowodów OT wyłącznie na potrzeby JPK ST KR. W odniesieniu do składników wprowadzonych do ewidencji od 1.1.2025 r., w polu „E 5” można wskazać numer dokumentu stanowiącego podstawę wpisu, natomiast dla składników wprowadzonych wcześniej zastosowanie znajduje wskazane wyżej zwolnienie z uzupełniania danych historycznych.

Uwzględniając powyższe, podatnik powinien przede wszystkim uzgodnić prowadzoną ewidencję z dokumentacją źródłową, przyporządkowując poszczególnym gruntom i prawom użytkowania wieczystego dokumenty nabycia oraz wartości wykazane w księgach. Jeżeli podatnik zdecyduje się sporządzić dokumenty porządkujące dotychczasową ewidencję, powinny one mieć rzeczywistą datę sporządzenia i wskazywać historyczne dane wynikające z dokumentacji źródłowej. Mogą zostać podpisane przez osoby obecnie upoważnione, przy czym podpis powinien potwierdzać bieżącą weryfikację dokumentacji, a nie udział tych osób w dawnym przyjęciu składników do używania.

Jak księgowi korzystają ze sztucznej inteligencji? Wyniki badania 505 osób z branży. Sprawdź

Zobowiązanie do zachowania poufności po ustaniu stosunku pracy

W ocenie autora odpowiedzi nie ma podstaw do przyjmowania obowiązku wypłaty odszkodowania za związanie takim zakazem. O ile ustalenie kary umownej przy zakazie obejmującym okres zatrudnienia jest niedopuszczalne, o tyle przy wprowadzeniu zakazu po ustaniu zatrudnienia może mieć miejsce.

Kup Legalisa Księgowość Kadry Biznes online i uzyskaj natychmiastowy dostęp! Sprawdź

Od 4.9.2018 r. art. 11 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji nie odnosi się już do pracowników. Przed tym dniem, ust. 1, który wskazywał na to, co jest czynem nieuczciwej konkurencji odnosił się również do osoby, która świadczyła pracę na podstawie stosunku pracy lub innego stosunku prawnego – przez okres trzech lat od jego ustania, chyba że umowa stanowi inaczej albo ustał stan tajemnicy. We wrześniu 2018 r. usunięto tę regulację. Jako, że ustawa ta reguluje stosunki pomiędzy przedsiębiorcami bez tego zastrzeżenia nie znajduje zastosowania do byłych pracowników (regulowałaby, jedynie wówczas gdyby były pracownik otworzył działalność gospodarczą).

Zgodnie z przepisami art. 100 Kodeksu pracy, pracownik jest obowiązany m.in. dbać o dobro zakładu pracy, chronić jego mienie oraz zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. Zachowanie w tajemnicy informacji poufnych jest więc obowiązkiem wiążącym pracownika wprost w oparciu o przepisy Kodeksu pracy.

Dla związania zakazem po ustaniu stosunku pracy konieczne byłoby zawarcie z pracownikiem odrębnej umowy cywilnoprawnej, zobowiązującej go do nieujawniania zdefiniowanych w niej informacji poufnych. W pełni należy dopuścić możliwość zawarcia takiej umowy.

Umowa ta nie ograniczałaby w praktyce podejmowania działalności konkurencyjnej po ustaniu zatrudnienia. Były pracownik nie byłby na jej podstawie obowiązany do powstrzymania się od pewnych prac, usług, ale jedynie do tego, by nie ujawniać pewnych informacji. Nie ma w związku z tym podstaw do odpowiedniego stosowania przepisów o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy związanych z obowiązkiem wypłaty odszkodowania w związku z ustanowionym faktycznym ograniczeniem zarobkowania przez byłego pracownika.

Jeżeli chodzi o karę umowną, to jak najbardziej w sposób wiążący może zostać ustanowiona w takiej umowie. Nie wyklucza się możliwości ustalenia kary umownej także w umowie o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy, tym bardziej w umowie o zachowaniu w tajemnicy informacji poufnych.

Szkolenia z zakresu prawa pracy – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Spłata kredytu spółki ze środków prywatnych wspólnika a ujawnienie w sprawozdaniu finansowym

Sytuację, gdy inny podmiot lub osoba spłaca kredyt za spółkę, należy ujawnić w informacji dodatkowej do sprawozdania finansowego lub jako istotne zdarzenie wpływające na ocenę zdolności jednostki do kontynuowania działalności, ponieważ spłata zobowiązania nie będzie pokryta ze środków spółki, lecz z majątku wspólnika.

Kup Legalisa Księgowość Kadry Biznes online i uzyskaj natychmiastowy dostęp! Sprawdź

Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy o rachunkowości, sprawozdanie finansowe powinno przedstawiać rzetelny i jasny obraz sytuacji majątkowej i finansowej oraz wyniku finansowego jednostki. W przypadku, gdy kredyt został zaciągnięty formalnie na spółkę, ale jego spłata nie będzie realizowana ze środków spółki, powstaje sytuacja, w której:

Taka konstrukcja rodzi obowiązek ujawnienia w informacji dodatkowej. Zgodnie z art. 4 ust. 1a ustawy o rachunkowości w celu rzetelnego i jasnego przedstawienia sytuacji majątkowej i finansowej oraz wyniku finansowego jednostka jest obowiązana przedstawiać wszelkie dodatkowe informacje konieczne do spełnienia tego obowiązku w informacji dodatkowej. Należy wskazać, iż nastąpiła efektywnie cesja długu (bez cesji formalnej). Możliwa jest bowiem sytuacja, iż w przyszłości nie będzie zobowiązanie z tytułu kredytu w księgach spółki mimo, że dług będzie się zmniejszał w wyniku spłaty przez wspólnika.

Jeśli przyjęto w umowie założenie, że dług wobec banku będzie zamieniany na dług wobec wspólnika, to też taką informację należy ujawnić.

Brak takiego ujawnienia mógłby zostać uznany za naruszenie zasady rzetelności i jasności obrazu.

Jak księgowi korzystają ze sztucznej inteligencji? Wyniki badania 505 osób z branży. Sprawdź

Zakres zadań chatbota – jakie czynności można bezpiecznie zautomatyzować, a które powinny pozostać po stronie pracownika

Chatbot może odpowiadać na pytania, przyjmować zgłoszenia i samodzielnie załatwiać proste sprawy według ustalonych reguł. Pracownik powinien przejmować przede wszystkim sprawy sporne, nietypowe i wymagające indywidualnej oceny. Granicy automatyzacji nie wyznacza jednak samo podejmowanie decyzji przez AI, lecz charakter czynności, jej skutki dla klienta oraz związane z nią ryzyko.

Kiedy automatyzacja jest bezpieczna?

Bezpieczna automatyzacja wymaga nie tylko zgodności z przepisami, ale również odpowiedniego ograniczenia samodzielności chatbota. Przedsiębiorca powinien powierzać mu przede wszystkim czynności oparte na aktualnych i wiarygodnych danych, wykonywane według jasno określonych zasad.

Istotne jest wyznaczenie granic uprawnień systemu oraz ocena potencjalnych skutków jego błędnego działania. Jeżeli pomyłka może istotnie wpłynąć na sytuację klienta albo sprawa wymaga oceny wykraczającej poza ustalone reguły, warto ograniczyć rolę chatbota do czynności pomocniczych, pozostawiając rozstrzygnięcie pracownikowi.

Co można powierzyć chatbotowi?

Najłatwiej zautomatyzować czynności powtarzalne, w których odpowiedź wynika z aktualnych danych lub jasno opisanej procedury. Chatbot może m.in.:

1) odpowiadać na pytania o ofertę, ceny, regulaminy i godziny pracy;

2) informować o statusie zamówienia, przesyłki lub reklamacji po odpowiedniej weryfikacji klienta;

3) przekazywać komunikaty o awariach i planowanych przerwach w usługach;

4) przypominać o płatnościach i umówionych wizytach;

5) przyjmować reklamacje i wnioski oraz potwierdzać ich otrzymanie;

6) umawiać terminy i wprowadzać proste zmiany danych po uwierzytelnieniu;

7) rozpoznawać temat zgłoszenia i kierować je do właściwego działu.

Ważne

Chatbot nie musi ograniczać się do informowania. Może także przyznawać rabaty zgodne z promocją, korygować oczywiste błędy w opłatach czy uznawać niesporne reklamacje, jeśli przedsiębiorca ustalił jednoznaczne warunki takich działań i zweryfikował ich zgodność z prawem. System nie powinien przekraczać przyznanych mu uprawnień.

Co powinno pozostać po stronie pracownika?

Pracownik powinien co do zasady rozpatrywać sprawy, których wynik zależy od indywidualnej oceny, interpretacji wyjątków lub rozstrzygnięcia sporu. Dotyczy to zwłaszcza:

1) skomplikowanych reklamacji, gdy strony różnią się w ocenie faktów lub zasadności roszczenia;

2) wniosków o indywidualne ustępstwa, np. umorzenie opłaty lub niestandardowe rozłożenie długu na raty;

3) spraw związanych z odmową dostępu do ważnej usługi, blokadą konta lub rozwiązaniem umowy, jeśli mogą istotnie wpłynąć na sytuację klienta;

4) sytuacji szczególnych, w których standardowa procedura może okazać się niewystarczająca;

5) zgłoszeń niejednoznacznych, których chatbot nie potrafi wiarygodnie rozstrzygnąć.

Ważne

Nie jest to ustawowa lista czynności zakazanych dla AI, lecz praktyczny sposób ograniczenia ryzyka. Przedsiębiorca może np. upoważnić chatbota do uznawania niespornych reklamacji do określonej kwoty, a sprawy sporne lub przekraczające ten limit pozostawić pracownikowi. Sam próg kwotowy nie przesądza jednak o dopuszczalności automatycznej decyzji.

Jakie ograniczenia prawne trzeba uwzględnić?

Decyzje oparte wyłącznie na zautomatyzowanym przetwarzaniu danych osobowych

Art. 22 ust. 1 RODO dotyczy decyzji opartych wyłącznie na zautomatyzowanym przetwarzaniu danych osobowych, które wywołują skutki prawne lub w podobny sposób istotnie wpływają na osobę. Nie każda decyzja chatbota spełnia te przesłanki. Przykładowo standardowy rabat czy uznanie drobnej reklamacji nie muszą mieć takich skutków.

Jeżeli art. 22 RODO ma zastosowanie, automatyczne rozstrzygnięcie wymaga spełnienia warunków przewidzianych w art. 22 ust. 2 RODO oraz odpowiednich zabezpieczeń. W przypadku decyzji niezbędnych do zawarcia lub wykonania umowy albo opartych na wyraźnej zgodzie klient musi mieć m.in. możliwość uzyskania rzeczywistej interwencji człowieka, przedstawienia stanowiska i zakwestionowania decyzji.

Systemy AI wysokiego ryzyka

Trzeba także ocenić przeznaczenie i obszar wykorzystania chatbota w świetle AI Act. Niektóre zastosowania mogą prowadzić do uznania go za system AI wysokiego ryzyka.

Choć szczególne wymogi dotyczące systemów z załącznika III będą zasadniczo stosowane od 2.12.2027 r., już teraz dobrą praktyką jest wdrażanie odpowiednich zabezpieczeń, w szczególności nadzoru człowieka.

Samo rozstrzyganie spraw klientów nie przesądza jednak o kwalifikacji systemu jako AI wysokiego ryzyka. W przypadku zastosowań objętych załącznikiem III do AI ACT należy uwzględnić art. 6 ust. 3 AIAct, który pod określonymi warunkami przewiduje możliwość wyłączenia takiej kwalifikacji, np. gdy system wykonuje wąsko określone zadania proceduralne lub przygotowawcze, nie stwarzając znaczącego ryzyka dla praw podstawowych. Wyłączenie to nie obejmuje systemów z załącznika III dokonujących profilowania osób fizycznych. Nadzór człowieka sam w sobie nie przesądza o możliwości zastosowania wyłączenia, gdyż jedynie środkiem zarzadzania ryzykiem.

Przykład

Prośba o rozłożenie należności na raty

Klient dostawcy internetu informuje chatbota, że stracił pracę, i prosi o rozłożenie zaległości na raty. System może zweryfikować jego tożsamość, sprawdzić wysokość zadłużenia i przedstawić standardowe warianty spłaty. Jeśli klient spełnia ustalone warunki, a automatyczne rozstrzygnięcie jest prawnie dopuszczalne, chatbot może zaakceptować wniosek. Jeżeli jednak klient prosi o dodatkową ulgę lub indywidualne warunki spłaty, sprawę powinien przejąć pracownik.

Ważne

Samo przyjęcie wniosku nie oznacza jego rozpatrzenia. Chatbot powinien działać wyłącznie w granicach przyznanych uprawnień, a w przypadku wątpliwości co do możliwości samodzielnego rozstrzygnięcia sprawy przekazać ją pracownikowi.

Jak podzielić zadania przed wdrożeniem?

Przedsiębiorca powinien przygotować katalog uprawnień chatbota, określając:

1) czynności informacyjne wykonywane na podstawie zatwierdzonych źródeł;

2) proste operacje i decyzje dopuszczone do automatycznej realizacji, wraz z warunkami i limitami;

3) sprawy wymagające oceny pracownika, np. sporne, nietypowe lub o istotnych skutkach;

4) sytuacje, w których chatbot powinien zakończyć samodzielną obsługę.

Ważne

Warto sprawdzić ten podział na przykładach: pytaniu o fakturę, prostej reklamacji i prośbie o indywidualne ustępstwo. Zasadą powinno być powierzanie chatbotowi czynności przewidywalnych, zgodnych z prawem i opartych na sprawdzonych informacjach, a pracownikowi spraw, których nie można bezpiecznie rozstrzygnąć według standardowych reguł.

Kup Legalisa Księgowość Kadry Biznes online i uzyskaj natychmiastowy dostęp! Sprawdź

Podnoszenie kwalifikacji po godzinach pracy a czas pracy

W opisanej sytuacji nie są spełnione przesłanki uznania czasu szkolenia do czasu pracy. Samo finansowanie jego kosztów przez pracodawcę czy załatwienie przez kadry zgłoszeń itp. nie oznacza, że czas szkolenia stanowi czas pracy. Możliwe jest wykorzystywanie urlopu wypoczynkowego w okresie podnoszenia kalifikacji, szczególnie, że zajęcia odbywają się w pełni poza godzinami pracy.

Kup Legalisa Księgowość Kadry Biznes online i uzyskaj natychmiastowy dostęp! Sprawdź

Według art. 9413 Kodeksu pracy, jeżeli obowiązek pracodawcy przeprowadzenia szkoleń pracowników niezbędnych do wykonywania określonego rodzaju pracy lub pracy na określonym stanowisku wynika z postanowień układu zbiorowego pracy lub innego porozumienia zbiorowego, lub z regulaminu, lub przepisów prawa, lub umowy o pracę oraz w przypadku szkoleń odbywanych przez pracownika na podstawie polecenia przełożonego, szkolenia takie odbywają się na koszt pracodawcy oraz, w miarę możliwości, w godzinach pracy pracownika. Czas szkolenia odbywanego poza normalnymi godzinami pracy pracownika wlicza się do czasu pracy.

Mamy w konsekwencji dwie grupy sytuacji, w których czas szkoleń zaliczany jest do czasu pracy w przedziałach przypadających poza godzinami rozkładowej pracy pracownika:

Jeżeli następuje uzgodnienie podnoszenia kwalifikacji zawodowych w ramach przepisów art. 1031-1035 Kodeksu pracy, to nie mamy do czynienia z poleceniem służbowym – nauka odbywa się z inicjatywy lub za zgodą pracodawcy, w oparciu o porozumienie (umowę) z pracownikiem.

Może to jednak stanowić czas pracy, wówczas gdy będzie stanowić realizację obowiązku pracodawcy. Aby jednak czas szkolenia był w oparciu o tę przesłankę  wliczany do czasu pracy łącznie spełnione muszą być następujące warunki:

W opisanej sytuacji, jak wynika z pytania, pracodawca nie ma obowiązku zapewnienia tego szkolenia. Nie jest spełniony zatem ten warunek. To, że zgodził się na finansowanie całości szkolenia nie oznacza jeszcze, że jego czas będzie czasem pracy – możliwość taka istnieje od lat w ramach fakultatywnych świadczeń związanych z podnoszeniem kwalifikacji.

Skorzystanie z urlopu wypoczynkowego w okresie podnoszenia kwalifikacji nie jest wyłączone. Można byłoby mieć wątpliwości, wówczas gdyby godziny zajęć pokrywały się z czasem pracy. Pracownik miałby bowiem wówczas prawo do płatnego zwolnienia od pracy, a udzielenie urlopu wypoczynkowego mogłoby w ocenie autora odpowiedzi faktycznie skutkować uznaniem, że pracodawca omija przepisy o obowiązkowych świadczeniach w postaci tego płatnego urlopu.

Szkolenia z zakresu prawa pracy – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Informowanie klienta o wykorzystaniu AI – kiedy i w jaki sposób poinformować, że klient komunikuje się z systemem AI

W przypadku chatbotów i asystentów głosowych AI przeznaczonych do bezpośredniej interakcji z osobami fizycznymi klient powinien otrzymać jasną informację o komunikowaniu się z systemem AI najpóźniej w momencie pierwszej interakcji, chyba że charakter takiego kontaktu jest oczywisty. Samo zamieszczenie tej informacji w regulaminie nie wystarczy. Art. 50 ust. 1 AIAct nakłada obowiązek odpowiedniego zaprojektowania systemu na jego dostawcę. Firma korzystająca z gotowego rozwiązania powinna natomiast sprawdzić, czy komunikat rzeczywiście dociera do klientów oraz czy sposób prowadzenia rozmowy nie wprowadza ich w błąd.

Kup Legalisa Księgowość Kadry Biznes online i uzyskaj natychmiastowy dostęp! Sprawdź

Kiedy zastosowanie ma art. 50 AIAct?

Ważne

Obowiązki w zakresie przejrzystości wynikające z art. 50 AIAct stosuje się od 2.8.2026 r. Ustęp 1 tego przepisu dotyczy systemów AI przeznaczonych do bezpośredniej interakcji z osobami fizycznymi, w tym chatbotów i asystentów głosowych. Nie ma przy tym znaczenia, czy klient występuje jako konsument, czy kontaktuje się z przedsiębiorcą w sprawach zawodowych.

W pierwszej kolejności należy ustalić, czy dane rozwiązanie jest systemem AI w rozumieniu art. 3 pkt 1 AIAct. Samo automatyczne udzielanie odpowiedzi nie przesądza o takim statusie, a brak kwalifikacji rozwiązania jako systemu AI wyklucza zastosowanie omawianego obowiązku. Prosty formularz lub mechanizm odtwarzający z góry przypisane komunikaty, pozbawiony cech określonych w definicji systemu AI, co do zasady nie będzie jej spełniał. Z kolei chatbot oparty na dużym modelu językowym (LLM) i generujący odpowiedzi na podstawie wypowiedzi klienta wymaga oceny pod kątem zastosowania art. 50 ust. 1 AIAct.

Znaczenie ma również bezpośredni charakter interakcji. Jeżeli system AI wyłącznie przygotowuje projekt odpowiedzi, który następnie pracownik samodzielnie weryfikuje i wysyła klientowi, nie dochodzi do bezpośredniej interakcji klienta z systemem AI. W takim przypadku obowiązek informowania o bezpośredniej interakcji z systemem AI, wynikający z art. 50 ust. 1 AIAct, nie znajdzie zastosowania. Nie wyklucza to jednak innych obowiązków informacyjnych wynikających z odrębnych przepisów.

Kto ma zapewnić informację?

Adresatem obowiązku wynikającego z art. 50 ust. 1 AIAct jest dostawca, czyli podmiot, który opracowuje system AI lub zleca jego opracowanie, a następnie wprowadza go do obrotu albo oddaje do użytku pod własną nazwą lub znakiem towarowym (art. 3 pkt 3 AIAct). Powinien on zaprojektować system w sposób zapewniający, aby osoba prowadząca rozmowę została poinformowana o komunikowaniu się z AI.

Przedsiębiorca korzystający z gotowego rozwiązania jest zazwyczaj podmiotem stosującym system AI (art. 3 pkt 4 AIAct). Powinien więc zweryfikować sposób przekazywania informacji klientom.

Kiedy i w jakiej formie informować?

Art. 50 ust. 5 AIAct wymaga, aby informacja była przekazywana w sposób jasny i wyraźny, najpóźniej w momencie pierwszej interakcji, oraz spełniała odpowiednie wymagania w zakresie dostępności. Klient nie powinien zatem dowiadywać się o wykorzystaniu AI dopiero po otrzymaniu kilku odpowiedzi lub zakończeniu rozmowy.

W przypadku czatu internetowego właściwym rozwiązaniem będzie wyświetlenie komunikatu przy otwarciu okna rozmowy albo jako pierwszej wiadomości chatbota. W infolinii odpowiednią formą będzie krótkie powiadomienie głosowe na początku połączenia. Nie powinno ono ginąć w dłuższym nagraniu o rejestrowaniu rozmowy i danych osobowych. W komunikatorze informacja powinna być widoczna już przy rozpoczęciu kontaktu, również na urządzeniach mobilnych. Samo zamieszczenie informacji w regulaminie lub odesłanie do jego treści nie zastępuje obowiązku przekazania jej klientowi we właściwym momencie. Wytyczne KE wprost uznają informację ukrytą w regulaminie za niewystarczającą. Wystarczające może być jednoznaczne sformułowanie, np. „Rozmawiasz z asystentem AI firmy X”.

Czy kontakt z AI może być oczywisty?

Art. 50 ust. 1 AIAct przewiduje wyjątek od obowiązku informacyjnego, jeżeli dla osoby dostatecznie poinformowanej, uważnej i ostrożnej, z uwzględnieniem okoliczności i kontekstu wykorzystania, jest oczywiste, że komunikuje się z systemem AI. Oceny tej należy dokonywać z perspektywy odbiorcy, a nie wiedzy przedsiębiorcy o wykorzystywanej technologii.

Sama nazwa „wirtualny konsultant” lub zastosowanie graficznego awatara nie zawsze przesądzają o oczywistym charakterze interakcji z AI. Szczególne ryzyko powstaje wówczas, gdy chatbot przedstawia się ludzkim imieniem, posługuje się naturalnie brzmiącym głosem albo sugeruje, że jest pracownikiem przedsiębiorcy. Bezpieczniejszym rozwiązaniem jest zatem zamieszczenie krótkiego komunikatu również wtedy, gdy przedsiębiorca uznaje wykorzystanie AI za łatwe do rozpoznania.

Przykład

Sklep internetowy uruchamia chatbota „Anna”, który udziela informacji o zamówieniach i przyjmuje zgłoszenia reklamacyjne. Okno rozmowy przypomina standardowy czat z konsultantem. Samo imię „Anna” i ikona postaci nie pozwalają klientowi jednoznacznie ustalić, że komunikuje się z systemem AI. Przedsiębiorca wprowadza więc następującą wiadomość powitalną:
„Dzień dobry! Nazywam się Anna i jestem asystentką AI sklepu. Pomogę sprawdzić status zamówienia lub przyjąć zgłoszenie. Jeśli sprawa będzie wymagała oceny pracownika, przekażę ją do obsługi”.
Na pytanie „Czy rozmawiam z człowiekiem?” chatbot zawsze potwierdza, że jest asystentem AI.

Ważne

Obowiązek poinformowania o wykorzystaniu AI nie oznacza, że przedsiębiorca musi w każdym przypadku zapewnić klientowi możliwość rozmowy z człowiekiem na jego żądanie. Uprawnienie do interwencji człowieka może jednak wynikać z innych przepisów, np. art. 22 ust. 3 RODO, w określonych przypadkach zautomatyzowanego podejmowania decyzji. Należy zatem odróżnić obowiązek ujawnienia, że klient komunikuje się z systemem AI, od ewentualnego prawa do rozpatrzenia konkretnej sprawy z udziałem człowieka.

Czy ujawnienie wykorzystania AI wystarczy do ochrony praw klienta?

Nie zawsze. Dodatkowy obowiązek informacyjny może powstać w przypadku wykorzystania wirtualnego asystenta AI wyposażonego w realistyczny, sztucznie wygenerowany awatar lub syntetyczny głos. Jeżeli awatar przedstawia postać przypominającą istniejącą osobę albo osobę, która mogłaby realistycznie istnieć, a sposób jego prezentacji może wywoływać u klienta mylne przekonanie o autentyczności wizerunku, może stanowić deepfake w rozumieniu art. 3 pkt 60 AIAct. Podobnie należy ocenić głos asystenta w infolinii, zwłaszcza sklonowany głos rzeczywistej osoby. W takim przypadku na przedsiębiorcy stosującym system AI spoczywa obowiązek ujawnienia sztucznego pochodzenia treści zgodnie z art. 50 ust. 4 AIAct. Samo wykorzystanie realistycznego awatara nie przesądza jednak o zakwalifikowaniu go jako deepfake’a.

Niezależnie od powyższego art. 50 ust. 6 AIAct nie wyłącza innych obowiązków informacyjnych wynikających z przepisów prawa. W relacjach z konsumentami ukrywanie automatycznego charakteru obsługi lub stwarzanie wrażenia, że klient rozmawia z pracownikiem, może, zależnie od okoliczności, stanowić działanie wprowadzające w błąd (art. 5 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym) albo zaniechanie wprowadzające w błąd (art. 6 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym), o ile powoduje lub może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął.

Jeżeli chatbot przetwarza dane osobowe klientów, należy również spełnić odpowiednie obowiązki informacyjne wynikające z art. 12–14 RODO.

Ilość leasingowanych pojazdów możliwych do użytkowania w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej

Obowiązujące przepisy w żaden sposób nie limitują ilości pojazdów używanych w ramach działalności gospodarczej. Trzeba jednak pamiętać o konieczności powiązania wydatków z wykonywaną działalnością. Organy podatkowe mogą podważyć zaliczenie wydatków do kosztów uzyskania przychodów i odliczenie VAT w przypadku, gdy jeden z pojazdów nie miałby związku z działalnością gospodarczą.

Kup Legalisa Księgowość Kadry Biznes online i uzyskaj natychmiastowy dostęp! Sprawdź

Zarówno do celów PIT, jak i VAT istotne jest powiązanie wydatków z wykonywaną działalnością. U osób fizycznych dodatkowym problemem jest przeplatanie się aktywności zawodowej z prywatną. Dlatego też ustawodawca – głównie ze względu na osoby fizyczne prowadzące JDG – wprowadził limitowane koszty i odliczenia VAT.

Ilość pojazdów nie jest jednak w żaden sposób limitowana. Dlatego w JDG (bez pracowników) może być użytkowany więcej niż jeden samochód. W przypadku większej liczby pojazdów organy podatkowe mogą próbować podważyć zasadność rozliczania kosztów podatkowych i odliczania VAT. Jeżeli pojazd tak naprawdę będzie użytkowany poza JDG, przedsiębiorca nie powinien rozliczać wydatków z nim związanych w ramach prowadzonej działalności.

Łatwiej byłoby uzasadnić posiadanie dwóch samochodów różnego rodzaju, np. mały samochód do przemieszczania się po mieście, a duży samochód na wyjazdy itp. W przypadku użytkowania dwóch samochodów tego samego rodzaju przedsiębiorca nie jest na straconej pozycji, mimo tego, że uzasadnienie jest trudniejsze. Ważne jest jednak, żeby potrafić powiązać pojazd wzięty w leasing z JDG.

Gdyby żona podatnika używała pojazdu na potrzeby JDG, np. wyręczyła męża i zawiozła dokumenty do urzędu lub kontrahentów, wciąż można byłoby powiązać pojazd z JDG. Używanie przez żonę pojazdu do celów prywatnych (np. w celu dojazdu do miejsca pracy) oznaczałoby od strony formalnej konieczność naliczenia VAT (byłaby to czynność opodatkowana VAT).

Jak księgowi korzystają ze sztucznej inteligencji? Wyniki badania 505 osób z branży. Sprawdź