W mojej ocenie do czasu pracy należy zaliczyć czas od godz. 7:05 do godz. 18:34, o ile podczas drogi powrotnej pracownik nie świadczył pracy.

Do czasu pracy podczas podróży służbowej zaliczamy tylko te jej części, które:

  • przypadają na zwykłe godziny pracy wynikające z rozkładu czasu pracy danej osoby (niezależnie od tego, czy faktycznie w tych godzinach wykonuje pracę),
  • są poświęcone na realizację zleconego zadania służbowego.

Oferta dla Biura Rachunkowego. Merytoryczne wsparcie w obsłudze klientów. Sprawdź

Czas podróży służbowej wybiegający poza rozkład czasu pracy jest wliczany do czasu pracy pracownika jedynie w zakresie, w którym poświęcony jest bezpośrednio na pracę (realizację zleconego przez pracodawcę zadania służbowego).

Skoro pracownik zarejestrował pracę od godz. 7:05 to, jak można zrozumieć, od tej godziny rozpoczyna się jego rozkład czasu pracy. Pracownik nie wybiera swobodnie godzin pracy, ale jest związany rozkładem (ewentualnie przy stosowaniu ruchomego rozkładu ma pewien przedział czasowy do wyboru rozpoczęcia pracy). Czas pracy należy liczyć od tej godziny do zakończenia realizowania czynności służbowych. Przejazd powrotny przypada na pewno już poza rozkładem czasu pracy i sam w sobie nie stanowi realizacji pracy, a zatem nie powinien być zaliczany do czasu pracy.

Orzecznictwo

Wyrok TSUE z 9.10.2025 r., C-110/24 (Legalis) odnosił się do innych sytuacji: „(…) w niniejszym przypadku z akt sprawy, którymi dysponuje Trybunał, wynika, że zainteresowani pracownicy wykonują swoje obowiązki na obszarach przyrodniczych położonych na całym terytorium wspólnoty autonomicznej Walencji, a konkretnie w kilku mikrorezerwatach przyrodniczych. Nie udają się oni bezpośrednio ze swojego miejsca zamieszkania do miejsca przydzielonej im pracy, lecz są zobowiązani do dotarcia o określonej godzinie do określonego przez VAERSA punktu wyjazdu. Z tego punktu wyjazdu, zwanego „bazą”, muszą oni wraz z innymi członkami zespołu przemieścić się należącym do VAERSA pojazdem prowadzonym przez pracownika VAERSA i przewożącym również sprzęt niezbędny do wykonania danych prac. Po zakończeniu pracy pracownicy ci są przewożeni z powrotem tym pojazdem z owego miejsca pracy w terenie do bazy, z której własnymi środkami docierają do swojego miejsca zamieszkania. Ponadto z postanowienia odsyłającego wynika, że co miesiąc wyznaczeni brygadziści są informowani między innymi o dokładnej lokalizacji tego miejsca pracy w terenie.

Z zastrzeżeniem ustaleń, których powinien dokonać sąd odsyłający, wynika z tego, że szczegółowe zasady związane z przejazdem danych pracowników zajmujących się różnorodnością biologiczną przewiduje ich pracodawca, który wyznacza w szczególności środek transportu wykorzystywany do celów tego przejazdu, miejsce wyjazdu i powrotu, godzinę tego przejazdu, a także miejsce przeznaczenia, czyli miejsce prac w terenie. W konsekwencji pracownicy ci nie mają stałego i zwykłego miejsca pracy. Muszą oni z konieczności przemieszczać się w celu świadczenia pracy określonej w zawartej z owym pracodawcą umowie o pracę, przestrzegając przy tym narzuconych przez niego zasad przejazdu.

Więcej praktycznych wyjaśnień po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Odbierz

W tych okolicznościach należy stwierdzić, że takie przejazdy są nierozerwalnie związane z charakterem pracy pracownika zajmującego się różnorodnością biologiczną, a zatem nierozerwalnie związane z wykonywaniem przez niego działalności. W konsekwencji należy przyjąć, że pracownicy znajdujący się w sytuacji takiej jak rozpatrywana w postępowaniu głównym, wykonują swoje czynności lub obowiązki w trakcie przejazdu, na początku i na końcu dnia pracy, z miejsca określonego przez ich pracodawcę do miejsca pracy w terenie, w którym wykonują swoje zadania, i stamtąd z powrotem do tego miejsca określonego przez pracodawcę.”

Pracownicy nie mieli stałych miejsc pracy (inaczej niż wskazana w pytaniu osoba), stawiali się w bazie skąd jechali do punktu prac i gdzie później byli odwożeni.