Tajemnica przedsiębiorstwa a tajemnica przedsiębiorcy

Opis stanu faktycznego

Zaskarżoną decyzją z dnia (…) r. Nr (…) Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Katowicach (dalej: SKO) utrzymało w mocy decyzję Prezydenta Miasta C. (dalej organ I instancji) z dnia (…) r. Nr (…) odmawiającą udostępnienia kopii dokumentów spółce „A” S.A. w W. dotyczących zadania inwestycyjnego.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach na rozprawie w dniu 16.1.2020 r. sprawy ze skargi „A” S.A. w W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w C. z dnia (…) r. Nr (…) w przedmiocie informacji publicznej oddalił skargę.

Z uzasadnienia Sądu

Tajemnicę przedsiębiorcy wyprowadza się z definicji legalnej „tajemnicy przedsiębiorstwa”, którą zawiera art. 11 ust. 4 ustawy z 16.4.1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1010; dalej jako: ZNKU). Zgodnie z treścią tego przepisu przez tajemnicę przedsiębiorstwa rozumie się nieujawnione do wiadomości publicznej informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, co do których przedsiębiorca podjął niezbędne działania w celu zachowania ich poufności.

Z przytoczonego przepisu wynika, że aby dana informacja podlegała ochronie, tj. stanowiła tajemnicę przedsiębiorcy, musi spełniać dwie przesłanki: formalną i materialną. Przesłanka formalna jest spełniona wówczas, gdy zostanie wykazane, że przedsiębiorca podjął działania w celu zachowania poufności tych informacji (brak ujawnienia). Nie wystarczy samo przekonanie podmiotu dysponującego informacją o działalności przedsiębiorcy, że posiadane przez niego dane mają charakter poufny. Poufność danych musi być wyraźnie lub w sposób dorozumiany zamanifestowana przez samego przedsiębiorcę. To on powinien podjąć w stosunku do danych informacji niezbędne działania w celu zachowania ich poufności, ponieważ to na nim spoczywa w razie sporu ciężar wykazania, że określone dane stanowiły tajemnicę przedsiębiorcy. Przesłanka formalna tajemnicy przedsiębiorcy wyraża się zatem w zamanifestowaniu woli konkretnego przedsiębiorcy do utajnienia danych informacji.

Dalej podnieść należy, że aby skutecznie wywieść uprawnienie do odmowy udostępnienia informacji publicznej z powodu tajemnicy przedsiębiorstwa, koniecznym jest dokonanie oceny zasadności wyłączenia jawności żądanej przez podmiot gospodarujący informacją albowiem to na nim ciąży obowiązek wykazania, że zastrzeżone przez niego informacje są tego rodzaju, że wpisują się w definicję tajemnicy przedsiębiorstwa. Musi zatem zostać spełniona przesłanka materialna, tzn. aby określone informacje mogły zostać objęte tajemnicą przedsiębiorcy muszą ze swojej istoty dotyczyć kwestii, których ujawnienie obiektywnie mogłoby negatywnie wpłynąć na sytuację przedsiębiorcy (informacje o charakterze technicznym, technologicznym, organizacyjnym przedsiębiorstwa, informacje posiadające choćby minimalną wartość gospodarczą, np. szczegółowy opis stosowanych technologii, urządzeń) z wyłączeniem informacji, których upublicznienie wynika np. z przepisów prawa.

Według wykładni Sądu Najwyższego dokonanej w wyroku z 28.2.2007 r. (V CSK 444/06, Legalis), tajemnicą przedsiębiorcy „są nieujawnione wiadomości, informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne lub inne posiadające wartość gospodarczą, co do których przedsiębiorca podjął niezbędne działania w celu zachowania ich poufności”. Niezbędne zatem jest w każdej sprawie wskazanie czego konkretnie tajemnica przedsiębiorstwa ma dotyczyć; które konkretnie fragmenty żądanych zagadnień, pytań czy dokumentów są tajemnicą.

Dokonując rozróżnienia tajemnicy przedsiębiorstwa i tajemnicy przedsiębiorcy wskazuje się, że tajemnicę przedsiębiorstwa stanowią nieujawnione do wiadomości publicznej informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, co do których przedsiębiorca podjął niezbędne działania w celu zachowania ich poufności. Natomiast tajemnicę przedsiębiorcy wyprowadza się z tajemnicy przedsiębiorstwa i pojęcia te w zasadzie pokrywają się zakresowo, chociaż tajemnica przedsiębiorcy w niektórych sytuacjach może być rozumiana szerzej. Stąd też, tajemnicę przedsiębiorcy stanowią informacje znane jedynie określonemu kręgowi osób i związane z prowadzoną przez przedsiębiorcę działalnością, wobec których podjął on wystarczające środki ochrony w celu zachowania ich poufności. Informacja staje się „tajemnicą”, kiedy przedsiębiorca przejawi wolę zachowania jej jako niepoznawalnej dla osób trzecich. Nie traci natomiast swojego charakteru przez to, że wie o niej pewne ograniczone grono osób zobowiązanych do dyskrecji (np. pracownicy przedsiębiorstwa). Utrzymanie danych informacji jako tajemnicy wymaga więc podjęcia przez przedsiębiorcę działań zmierzających do wyeliminowania możliwości dotarcia do nich przez osoby trzecie w normalnym toku zdarzeń, bez konieczności podejmowania szczególnych starań.

Z kolei przesłanka materialna polega na tym, że informacje objęte tajemnicą przedsiębiorcy powinny stanowić informacje, których ujawnienie mogłoby mieć wpływ na jego sytuację ekonomiczną, jakkolwiek nie muszą mieć same w sobie wartości gospodarczej. Z tych względów, uzasadnienie decyzji odmawiającej dostępu, z uwagi na tajemnicę przedsiębiorcy, powinno zawierać argumentację na okoliczność spełnienia w sprawie przesłanek formalnych i materialnych tej odmowy. Brak, ogólność lub pozorność takiej argumentacji świadczy o wymagającym uchylenia decyzji naruszeniu formalnym, jednak już jej nietrafność stanowi uchybienie merytoryczne.

Odnosząc powyższe do okoliczności sprawy należy wskazać, że organ w zaskarżonej decyzji wykazał istnienie przesłanki formalnej, do jakiej odnosi się tajemnica przedsiębiorcy. Organ podał, że wykonawca zadania w piśmie z dnia (…) r., czyli przed złożeniem wniosku o udostępnienie informacji publicznej wyraźnie podkreślił, że objęte wnioskiem informacje stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa w rozumieniu ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, a w piśmie datowanym z dnia (…) r. powtórzył swoje stanowisko. Należy więc jednoznacznie wskazać, że wykonawca zastrzegł konieczność zachowania ich w poufności.

Zdaniem Sądu organ również zasadnie stwierdził, że została spełniona także przesłanka materialna, czyli że żądane informacje stanowią tajemnicę przedsiębiorcy, a jej ujawnienie mogłoby negatywnie wpłynąć na obowiązek zachowania poufności danych objętych tajemnicą producenta, co realnie zagraża interesom gospodarczym wykonawcy, który ponosiłby także odpowiedzialność majątkową względem producenta. W zaskarżonej decyzji wyraźnie zaznaczono, jak i w decyzji organu I instancji, że dokumentacja dotycząca sztucznej trawy dla zadania inwestycyjnego zawiera unikalne rozwiązania techniczne dotyczące produktu. Dokumenty te zawierają szczegółową specyfikację dotyczącą wypełnienia funkcjonalnego i stabilizującego w trawie, maty amortyzującej (shock – pada), zastosowanego typu podbudowy, parametrów dotyczących grubości oraz szerokości użytych włókien, ilości zastosowanych pęczków w włóknie, sposobu i metody łączenia włókien, danych dotyczących sposobu i technologii produkcji włókien, danych dotyczących odporności na skręcanie oraz ścieranie włókien. Wskazano także, że w dokumentach zawarte są szczegółowe parametry i wskaźniki z badań przeprowadzonych przez producenta trawy, które wypracował w okresie kilku lat. Wobec tego inni przedsiębiorcy zajmujący się dystrybucją i produkcją sztucznej trawy mogą pozyskać wyniki długotrwałej pracy producenta i wykorzystać je w obrocie gospodarczym.

Wobec powyższego należy wskazać, że wykonawca miał uzasadnione powody, aby zachować w poufności dane zawarte we wnioskowanej informacji. Mają one bowiem wartość gospodarczą, co uzasadnia kroki podjęte w celu zachowania ich w poufności.

Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji reguluje zapobieganie i zwalczanie nieuczciwej konkurencji w działalności gospodarczej – w interesie publicznym, przedsiębiorstw oraz klientów i w żadnym przypadku nie może być traktowana jako instrument służący wyeliminowaniu konkurencji w ogóle, w celu zachowania dominującej pozycji (zob. wyr. SA w Lublinie z 30.9.1998 r., I ACa 281/98, Legalis). Aby określone informacje mogły zostać objęte tajemnicą przedsiębiorcy muszą ze swojej istoty dotyczyć kwestii, których ujawnienie obiektywnie mogłoby negatywnie wpłynąć na sytuację przedsiębiorcy (informacje o charakterze technicznym, technologicznym, organizacyjnym przedsiębiorstwa, informacje posiadające choćby minimalną wartość gospodarczą, np. szczegółowy opis stosowanych technologii, urządzeń) z wyłączeniem informacji, których upublicznienie wynika np. z przepisów prawa.

Spory o prewspółczynnik nie omijają miejskich rowerów

System pozwalający na bezpłatne wypożyczenie na kilkadziesiąt minut jednośladu jest zwykłą promocją działalności gospodarczej miasta. Nie ma więc podstaw, by ograniczać samorządowi prawo do odliczenia VAT – orzekł niedawno WSA w Szczecinie.

Fiskus konsekwentnie jednak odmawia samorządom prawa do odliczenia VAT w zakresie, w jakim system gwarantuje bezpłatne wypożyczenie roweru przez pierwsze kilkadziesiąt minut. Każe więc stosować w tym zakresie prewspółczynnik. Przykładem tego jest interpretacja z 2 lipca br. (sygn. 0113-KDIPT1-1.4012.354.2020.1.MSU).

Dzień wcześniej przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Szczecinie zapadł wyrok uchylający podobną wykładnię (sygn. akt I SA/Sz 101/20).

W pełni zgadza się z nim Adam Bartosiewicz, doradca podatkowy i partner zarządzający w kancelarii EOL.

Zwraca uwagę na przykłady wielu innych usług miejskich, które również są częściowo nieodpłatne (np. transport zbiorowy). – W takich sytuacjach nie myśli się przecież o stosowaniu prewspółczynnika, bo cała infrastruktura została stworzona po to, by generować odpłatną sprzedaż biletów. W moim przekonaniu taki sam cel towarzyszy inwestycjom w miejskie wypożyczalnie rowerów – mówi ekspert.

Spór trwa w najlepsze, nie rozstrzygnął go jeszcze ostatecznie Naczelny Sąd Administracyjny.

Natomiast niektóre miasta, np. Rzeszów i Olsztyn, rezygnują z inwestycji w wypożyczalnie. Oficjalnym powodem jest pandemia koronawirusa i wywołane nią pustki w samorządowych kasach.

Władztwo publiczne…

Inwestycja w publiczne wypożyczalnie rowerów miała przekonać Polaków, by porzucili własne cztery kółka i przesiedli się na jednoślady. Pomysł początkowo okazał się sukcesem. Już w 2008 r. miejska wypożyczalnia rowerów zaczęła działać w Krakowie, a cztery lata później w Warszawie. Następnie w ich ślady poszły kolejne miasta.

System działa wszędzie podobnie. Pierwsze kilkadziesiąt minut (najczęściej 20) jest bezpłatne. Potem trzeba uiścić opłatę, której wysokość rośnie w miarę upływu czasu korzystania z jednośladu.

Fiskus uważa, że wypożyczając rowery za darmo, miasta działają w ramach władztwa publicznego, a więc wykonują zadania własne niepodlegające VAT.

Jednym z nich jest, zgodnie z art. 7 ust. 1 pkt 10 ustawy o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 713), dbałość o kulturę fizyczną i turystykę. To oznacza – według dyrektora KIS – że towary i usługi, które samorząd kupuje na potrzeby rowerowej inwestycji, są wykorzystywane zarówno do działalności gospodarczej (przejazdy płatne), jak i czynności niepodlegających opodatkowaniu (przejazdy bezpłatne).

W interpretacjach z 2 lipca br. oraz z 9 maja 2019 r. (sygn. 0113-KDIPT1-1.4012.55. 2019.2.MSU) stwierdził, że samorząd może działać jak przedsiębiorca w dwóch przypadkach: gdy wykonuje inne czynności niż te w ramach władztwa publicznego oraz gdy działa na podstawie umów cywilnoprawnych.

Jeśli miasto udostępnia mieszkańcom rower za darmo do 20 lub 30 minut, to realizuje takie świadczenie w ramach władztwa publicznego, co nie podlega VAT – stwierdził dyrektor KIS we wspomnianych interpretacjach i stwierdził, że miasta muszą wyliczać pre współczynnik. To oznacza dla nich możliwość odzyskania tylko części podatku naliczonego. W efekcie samorządy tracą ogromne kwoty, których nie mogą odzyskać.

…czy jednak promocja

Z wykładnią fiskusa nie zgadzają się sądy administracyjne, ale na razie tylko pierwszej instancji. Przykładem jest nie tylko wspomniany wyrok sądu w Szczecinie, ale też WSA w Łodzi (z 10 stycznia br., sygn. akt I SA/Łd 342/19). W obu sędziowie orzekli, że samorządy mogą wykonywać swoje zadania własne również w ramach działalności gospodarczej. Taką działalność mogą także odpowiednio promować, a formą promocji jest m.in. właśnie nieodpłatne wypożyczanie rowerów przez pierwsze kilkadziesiąt minut.

Nie tylko gminy tak robią

Podobnego zdania są eksperci.

– Miejskie wypożyczalnie rowerów są przedsięwzięciem zasadniczo komercyjnym, w ramach którego usługi są świadczone odpłatnie. Nieodpłatne świadczenie usługi jest wpisane w logikę funkcjonowania całego systemu wypożyczalni i ma miejsce niejako przy okazji prowadzenia działalności komercyjnej – komentuje Adam Bartosiewicz.

Podobnego zdania jest Tomasz Groszyk, doradca podatkowy i menedżer w Crido. – Niewątpliwie bezpłatne udostępnienie roweru przez pierwsze kilkadziesiąt minut jest formą promocji usługi. Miasto chce w ten sposób poszerzyć bazę użytkowników wypożyczalni, którzy docelowo będą płacić za jazdę na rowerze – podkreśla ekspert.

Przypomina, że podobny model promocji stosują np. platformy streamingowe (Netflix, HBO GO), które oferują bezpłatny okres użytkowania, by zachęcić użytkownika do późniejszej zapłaty za usługi.

– Czy gdyby gmina zainwestowała w podobny serwis, to fiskus uznałby, że bezpłatny okres użytkowania jest związany z jej zadaniami własnymi w zakresie zapewnienia dostępu do kultury. Taka wykładnia byłaby przecież zaskakująca – zwraca uwagę Tomasz Groszyk. ©℗

Opinia

Fiskus nie ma racji

Janina Fornalik doradca podatkowy i partner w MDDP

W mojej ocenie stanowisko prezentowane przez organy podatkowe jest błędne. Gmina występuje w roli podatnika VAT w związku z odpłatnym wypożyczeniem rowerów, czyli prowadzi w tym zakresie działalność gospodarczą. Z kolei brak pobierania płatności za czas wypożyczenia do 20 minut można uznać za zachęcenie klientów do wypożyczenia roweru, co po przekroczeniu określonego limitu czasowego przyniesie przychody. Należy więc przyjąć, że nieodpłatne udostępnienie roweru w limicie 20 minut jest związane z prowadzoną przez gminę działalnością gospodarczą. Skoro gmina prowadzi w tym zakresie działalność gospodarczą, to nie ma podstaw do wyłączania z niej nieodłącznego elementu tej działalności w postaci nieodpłatnego wypożyczenia rowerów na zasadzie promocji usług. W konsekwencji nie ma też podstaw do stosowania prewspółczynnika do odliczenia VAT naliczonego związanego z wydatkami inwestycyjnymi, a także z bieżącym utrzymaniem systemu wypożyczalni rowerów.

Mariusz Szulc

Sporny art. 4 nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych niezgodny z Konstytucją

Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 10.6.2020 r. (K 3/19) stwierdził, że kluczowy przepis nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych z 2017 r. jest niezgodny z Konstytucją RP. Chodzi o ustawę o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy – Prawo spółdzielcze (Dz.U. z 2017 r. poz. 1596, dalej: ZmSpMieszkU17), której przepisy wymagały zmiany tak, żeby pozycja zwykłych spółdzielców została wzmocniona względem tej, w której zazwyczaj znajdują się jej władze. Taki cel przyświecał autorom nowelizacji, która weszła w życie 9.9.2017 r.

Problem pojawił się w związku z art. 4 ZmSpMieszkU17, który brzmiał: „Członek spółdzielni, któremu w dniu wejścia w życie niniejszej ustawy nie przysługuje spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego, spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu albo prawo odrębnej własności lokalu oraz któremu nie przysługuje roszczenie o ustanowienie prawa odrębnej własności lokalu lub roszczenie o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego, traci z tym dniem członkostwo w spółdzielni”. Eksperci szybko dopatrzyli się, że przepis ten nie wspominał o osobach posiadających roszczenie o ustanowienie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu. W konsekwencji, członkostwa w spółdzielniach zostało automatycznie pozbawione ok. 500 tys. osób, a to dlatego, że ich mieszkania znajdują się w budynkach posadowionych na nieuregulowanych gruntach. Podobny los spotkał tych, którzy zajmowali lokale np. na podstawie umowy dożywocia, służebności czy użyczenia. Często chcieli oni zabezpieczyć się na wypadek śmierci i zawczasu przekazać prawo do mieszkania dzieciom, tymczasem po wejściu w życie kontrowersyjnego przepisu, wielu z nich straciło członkostwo w spółdzielni.

Co więcej, po wejściu w życie ustawy nowelizującej doszło do zdywersyfikowania statusu spółdzielców będących w tej samej sytuacji, bowiem niektóre spółdzielnie zastosowały się bezdyskusyjnie do wykładni nowych przepisów, a inne – zakładając, że ustawodawca jednak miał na myśli co innego, niż literalnie wynikało z uchwalonych regulacji – postanowiły nie wprowadzać zmian. W efekcie powyższego osoby w takim samym stopniu niespełniające kryteriów wspomnianych art. 4 ustawy nowelizującej, jedne były pozbawiane członkostwa w spółdzielniach mieszkaniowych, a inne nie. Zmiana przepisów zaowocowała zatem sporym chaosem w życiu spółdzielców.

Rzecznik Praw Obywatelskich zdecydował się na zaskarżenie kontrowersyjnego przepisu do Trybunału Konstytucyjnego, a ten stwierdził jego niezgodność z ustawą zasadniczą. W opinii organu sporny przepis „cechuje niespójność wielopłaszczyznowa, która uwydatnia nieprzystawalność wybranej przez ustawodawcę reguły przejściowej do wielu sytuacji prawnych ukształtowanych na podstawie wcześniej obowiązujących przepisów. Zamiast doprowadzić do uporządkowania stanu prawnego z uwzględnieniem wniosków płynących z wcześniejszego orzecznictwa TK, w tym przede wszystkim z wyroku o sygn. K 60/13, ustawodawca ustanowił regulację niejasną i w istocie niedookreśloną, co potwierdziła kształtująca się po wejściu w życie ustawy zmieniającej z 2017 r. praktyka”.

Pomimo krytycznej oceny omawianego przepisu TK skonstatował, że jego bezzwłoczne usunięcie z ustawy zapewne wprowadziłoby jeszcze większe zamieszanie do obowiązującego stanu prawnego, dlatego też wezwał ustawodawcę, by w ciągu 12 miesięcy od ogłoszenia orzeczenia ponownie zajął się tą kwestią. Przepis straci zatem moc obowiązującą rok po opublikowaniu wyroku w Dzienniku Ustaw. Zadaniem jakie TK wyznaczył tym, którzy będą zajmować się modyfikacją przepisów jest nie tylko przywrócenie praw do członkostwa w spółdzielniach wszystkim tym, którzy zostali go bezpodstawnie pozbawieni, ale także – zgodnie z pierwotną intencja nowelizacji – wzmocnienie pozycji zwykłych spółdzielców versus prezesów spółdzielni.

Prognozy ekspertów dla NBP: może nie być dobrze w gospodarce

Jak czytamy w raporcie NBP swoje opinie przesłało 22 ekspertów, którzy prognozy przesyłali między 15 czerwca a 3 lipca. Ekonomiści różnią się w przewidywaniach, ale ich opinie cechuje duża niepewność co do rozwoju sytuacji ekonomicznej.

Ankietowani eksperci są pewni co do jednego – w 2020 r. będzie w Polsce recesja. Taki rozwój sytuacji przewidują na 92%. Prognoza centralna zakłada, że polska gospodarka w tym roku skurczy się o 3,6%. Odbicie powinno przyjść w kolejnym roku – eksperci spodziewają się wzrostu na poziomie 3,7%, a w 2022 r. prognozowane tempo rozwoju gospodarki ma wynieść 3,1%. (prognoza centralna).

Równocześnie ceny mają dość szybko rosnąć. W tym roku inflacja ma wynieść 3,3%, ale nieco wyhamuje w kolejnych latach. Wzrost cen na 2021 r. jest szacowany na 2,3%, a na 2022 r. – na poziomie 2,5%. Bank zakłada, że w długiej perspektywie korzystna dla gospodarki jest inflacja na poziomie około 2,5%. Jednak prognozy wskazują z dużym prawdopodobieństwem (na poziomie 85%), że w tym roku średnioroczna inflacja ukształtuje się powyżej tego celu.

Jeśli chodzi o stopy procentowe NBP, to eksperci prognozują (najbardziej prawdopodobny wariant), że obecny poziom podstawowej stopy procentowej NBP zostanie utrzymany w kolejnym roku.

Pracodawca administratorem danych w dokumentacji pracowniczej

Prowadzenie dokumentacji pracowniczej odbywa się na podstawie odrębnych przepisów prawa pracy. W rozporządzeniu Ministra Rodziny Pracy i Polityki Społecznej z 10 grudnia 2018 r. w sprawie dokumentacji pracowniczej został określony m.in. zakres, sposób i warunki prowadzenia oraz przechowywania pracowniczych akt osobowych.

Obowiązek prawny

Zgodnie z tym rozporządzeniem to na pracodawcy spoczywa obowiązek zakładania i prowadzenia akt osobowych dla każdego pracownika oddzielnie. Regulacje te stanowią także, że akta osobowe składają się z czterech części ze wskazaniem, jaki rodzaj dokumentów i informacji znajduje się w każdej z nich. Tak więc podstawą prawną przechowywania danych pracownika w jego aktach osobowych jest art. 6 ust. 1 lit. c RODO, czyli obowiązek prawny ciążący na administratorze.

Oznacza to, że pracodawca będący administratorem danych zawartych w aktach osobowych jest związany przepisami ww. rozporządzenia, a nie wolą pracownika poprzez odbieranie od niego zgody na realizację procesu przetwarzania w ww. celach.

Obowiązki pracodawcy w zakresie prowadzenia akt osobowych i ich zawartości są więc ściśle określone i nie można mówić o dobrowolności przy przetwarzaniu danych osobowych w tych celach.

Należy pamiętać, że jeśli po stronie pracodawcy istnieje ryzyko, że w aktach osobowych znajdują się informacje zebrane niezgodne z obowiązującymi przepisami, to pracodawca powinien dokonać ich przeglądu i usunąć dane pozyskane nielegalnie.

Podatek od morskich farm wiatrowych

Przygotowywana ustawa o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych ma wspierać szybki rozwój sektora wytwarzania prądu z energii wiatru na morzu. System wsparcia zostanie oparty na istniejącej obecnie opłacie OZE (odnawialnych źródeł energii) a cały mechanizm będzie wydzielony z dotychczas istniejącego mechanizmu wsparcia odnawialnych źródeł energii.

Jak wynika z uzasadnienia do projektu podatek od morskich farm wiatrowych ma niejako zastąpić opodatkowanie podatkiem od nieruchomości, który obejmuje technologie OZE rozwijane na lądzie, ale nie dotyczy projektów morskich. Szczegółowe regulacje dotyczące nowego podatku zostaną zawarte w art. 10 projektowanej ustawy. Nowy podatek ma zacząć obowiązywać 1 stycznia 2021 r.

Prace nad wprowadzeniem tzw. podatku estońskiego CIT

W przypadku tzw. podatku estońskiego opodatkowanie dochodu spółek kapitałowych byłoby przesunięte do momentu dystrybucji zysku do właścicieli. Rozwiązanie to byłoby możliwe jedynie dla spółek, które spełniają łącznie następujące kryteria:

O zastosowaniu powyższego rozwiązania decydowałby sam podatnik, przy czym minimalny okres korzystania z tego systemu to 4 lata z możliwością przedłużenia.

Z brakiem zapłaty podatku tak długo, jak długo zysk pozostaje w spółce wiąże się brak rachunkowości podatkowej, deklaracji i minimum obowiązków administracyjnych. Ponadto wiąże się z tym prostota, bowiem – podatnik nie musi ustalać co jest podatkowym kosztem uzyskania przychodu, obliczać odpisów amortyzacyjnych, stosować podatku minimalnego, czy poświęcać czasu i środków na optymalizacje podatkowe.

Jest plan kontroli firm audytorskich

Do zadań PANA należy m.in. przeprowadzanie kontroli w firmach audytorskich w zakresie dotyczącym badań ustawowych, przeprowadzanie kontroli w firmach audytorskich w zakresie dotyczącym usług atestacyjnych innych niż badanie ustawowe lub usług pokrewnych wykonanych zgodnie z krajowymi standardami wykonywania zawodu. Z listy, która jest załącznikiem do uchwały Rady Agencji wynika, że badaniu zostanie w tym czasie poddanych 248 instytucji. Wśród nich są także największe firmy audytorskie, m.in. Deloitte, Ernst & Young, PricewaterhouseCoopers czy KPMG.

Zgodnie z informacją na stronie PANA, w okresie stanu pandemii, kontrole mają być przeprowadzane zdalnie, przy użyciu środków komunikacji elektronicznej. Kontrolerzy będą przebywać w siedzibie Agencji i kontaktować się zdalnie z kontrolowaną firmą audytorską.

Kontrola firmy audytorskiej w siedzibie PAN jest możliwa po uzyskaniu zgody tej firmy. W przypadku zdalnego przeprowadzania kontroli (sposób przewidziany w art. 106 ustawy COVID-19) doręczenie zawiadomienia o zamiarze wszczęcia kontroli, imiennego upoważnienia udzielonego osobie kontrolującej, zawiadomienia o zakończeniu kontroli może odbywać się przy użyciu środków komunikacji elektronicznej, a dowodem doręczenia jest transmisja danych.

Pełną listę firm można znaleźć na stronie www.pana.gov.pl.

Faktura korygująca w związku z udzieleniem rabatu – rozliczenie w księgach podatkowych

W sytuacji opisanej w pytaniu rozliczenia korekty kosztów podatkowych należy dokonać na bieżąco tj. w dacie otrzymania faktury korygującej – czyli w czerwcu.

Od 2016 r. ustawodawca postanowił częściowo uregulować zasady ujmowania korekt w podatku dochodowym. I tak, jeżeli korekta przychodów bądź kosztów jest wynikiem innej przyczyny niż błąd rachunkowy czy inna oczywista omyłka, skutki takiej korekty są uwzględniane w rachunku podatkowym w bieżącym okresie rozliczeniowym.

Powyższą zasadę uregulowano w art. 22 ust. 7c ustawy z 26.7.1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1387 ze zm.; dalej: PDOFizU) i odpowiednio w art. 15 ust. 4i ustawy z 15.2.1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 865 ze zm.; dalej: PDOPrU).

Ze wskazanych regulacji wynika, iż jeżeli korekta kosztu uzyskania przychodów, w tym odpisu amortyzacyjnego, nie jest spowodowana błędem rachunkowym lub inną oczywistą omyłką, korekty dokonuje się poprzez zmniejszenie lub zwiększenie kosztów uzyskania przychodów poniesionych w okresie rozliczeniowym, w którym została otrzymana faktura korygująca lub, w przypadku braku faktury, inny dokument potwierdzający przyczyny korekty. Zatem rozliczenia korekty kosztów podatkowych należy dokonywać na bieżąco, czyli w dacie otrzymania faktury korygującej, jeśli pierwotna faktura prawidłowo dokumentowała zdarzenie gospodarcze i korekta kosztów nie jest związana z błędem lub inną oczywistą pomyłką. Biorąc pod uwagę opisaną w pytaniu sytuację należy uznać, iż korekta kosztów nie jest spowodowana błędem rachunkowym ani oczywistą pomyłką, natomiast wynika z faktu udzielenia przez kontrahenta rabatu. Okoliczność ta powoduje, iż koszty uzyskania przychodu winny być skorygowane w miesiącu otrzymania faktury korygującej tj. w czerwcu 2020 r., a nie w kwietniu 2020 r.

W temacie korekty kosztów i przychodów warto zwrócić uwagę, iż ustawodawca nie zawarł definicji oczywistej omyłki oraz błędu rachunkowego. Dlatego w tym względzie można się posiłkować wyjaśnieniami tych pojęć zawartymi w indywidualnych interpretacjach przepisów prawa np.: Dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy w interpretacji indywidualnej z 9.8.2016 r., ITPB3/4510-306/16/AD. – „za „błąd rachunkowy” należy uznać sytuację, gdy koszt został niewłaściwie ujęty ze względu na błąd w toku wykonywania obliczeń; może to dotyczyć zarówno okoliczności leżących po stronie wystawcy faktury czy innego dokumentu księgowego (np. błędne podanie na fakturze cen lub wartości towarów), jak i po stronie odbiorcy takiego dokumentu (np. wprowadzenie do ksiąg rachunkowych nieprawidłowej cyfry, zastosowanie wadliwego kursu waluty obcej przy przeliczaniu wartości kosztu na złote, etc.).

Zgodnie ze Słownikiem Języka Polskiego PWN (wersja internetowa www.sip. pwn.pl) przez „omyłkę” należy rozumieć „spostrzeżenie, sąd niezgodny z rzeczywistością, niewłaściwe postępowanie, posunięcie”. W konsekwencji za „inną oczywistą omyłkę” należy uznać inny oczywisty błąd, który nie jest jednocześnie błędem rachunkowym. Takim błędem będzie np. ujęcie w kosztach podatkowych faktury wystawionej na podmiot inny niż faktyczny nabywca towaru. „Omyłka” wiązać się również będzie z błędem polegającym albo na nieprawidłowym wystawieniu albo nieprawidłowym ujęciu dowodu księgowego. Okoliczność taka musi mieć zatem charakter „pierwotny”. Co więcej, „omyłka” musi być „oczywista”. Oznacza to, że w przypadku jakichkolwiek wątpliwości co do charakteru przyczyn korekty, korekta dokonywana winna być w okresie otrzymania faktury korygującej (bądź innego dokumentu potwierdzającego stosowną korektę). Tylko w przypadku jednoznacznego stwierdzenia, że nieprawidłowe ujęcie kosztu było bezpośrednim wynikiem błędu rachunkowego lub oczywistej omyłki, korekta kosztu winna być uwzględniana „wstecznie”, tj. w okresie, w którym koszt taki został pierwotnie ujęty przez podatnika”.

Reasumując korekty kosztów uzyskania przychodów są rozliczane:

1) wstecznie – w zakresie w jakim korekta jest spowodowana błędem rachunkowym lub inną oczywistą pomyłką,

2) na bieżąco (w okresie rozliczeniowym, w którym została otrzymana faktura korygująca lub, w przypadku braku faktury, inny dokument potwierdzający przyczyny korekty) – w zakresie w jakim korekta nie jest spowodowana błędem rachunkowym lub inną oczywistą pomyłką.

(RA)

MF: Więcej czasu na zgłoszenie do CRBR

Jak czytamy na stronie: https://www.gov.pl/web/finanse/wiecej-czasu-na-zgloszenie-do-crbr:

Na podstawie art. 60 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu stwierdzono zakłócenie w funkcjonowaniu systemu teleinformatycznego obsługującego Centralny Rejestr Beneficjentów Rzeczywistych. Część użytkowników, którzy dziś dokonują zgłoszeń do CRBR, ma trudności w trakcie wypełniania formularza.

W związku z tym do biegu terminów, o których mowa w art. 60 ust. 1 ustawy nie wlicza się 13 lipca. Zgłoszenia przyjmujemy do 14 lipca br., bez konsekwencji dla rejestrujących się.

Ministerstwo Finansów pracuje nad rozwiązaniem trudności.

Źródło: https://www.gov.pl/web/finanse