„Wysłanie” zleceniobiorcy w podróż służbową byłoby elementem kierownictwa charakterystycznego dla stosunku pracy, a co za tym idzie umowa mogłaby zostać uznana za wykonywaną na warunkach umowy o pracę – czyli zostać uznana za umowę o pracę. Na konieczność/możliwość wyjazdów wskazywać powinna treść umowy.
Wykonywanie zlecenia może wiązać się z koniecznością odbywania podróży. Nie mówimy tutaj o typowych podróżach służbowych, które to pojęcie przypisane jest zasadniczo do stosunku pracy, ale o niejako konieczności przemieszczania się związanego z realizowaną umową.
Przyjmuje się, że najbardziej istotną, podstawową wręcz cechą stosunku pracy jest podporządkowanie pracownika pracodawcy w toku pracy. Przez „kierownictwo pracodawcy” należy rozumieć możliwość wydawania wiążących poleceń w zakresie wykonywania pracy, przede wszystkim sposobu jej wykonywania. Wynika z niego obowiązek podporządkowania się przez pracowników przełożonym, pewnego rodzaju hierarchiczność występująca w związku z istnieniem stosunku pracy. Chodzić tu będzie przede wszystkim o możliwość zlecania „na bieżąco” pracy (zadań) do wykonania.
Zleceniobiorca może wyjeżdżać w celu wykonania umowy, zleceniodawca zobowiązany natomiast będzie do pokrycia kosztów tych wyjazdów (ponosi on koszty wykonania zlecenia – art. 742 Kodeksu cywilnego). Zwrot kosztów takich wyjazdów nie będzie jednak automatycznie obejmował wypłaty wszystkich świadczeń z katalogu świadczeń przewidzianych w przepisach o podróżach służbowych pracowników. Dla pełnego rozliczenia (poza kosztami bezpośrednio poniesionymi także diety i ryczałty) strony powinny umieścić stosowne zapisy w treści umowy.
Nie oznacza to jednak, że mogą one mieć taki charakter jak podróż służbowa, do odbycia której zobowiązany jest pracownik, w sytuacji gdy otrzyma takie polecenie. Przy umowie cywilnoprawnej wyjazd nie jest dodatkowym obowiązkiem zleceniobiorcy, ale obowiązkiem bezpośrednio wynikającym z zakresu, rodzaju wykonywanych w ramach umowy czynności. Istotne jest tutaj to, że o konieczności wyjazdu nie decyduje jednostronnie zleceniodawca – nie narzuca wyjazdu drugiej stronie już w toku wykonywania umowy. Obowiązek taki wynikać raczej będzie z konieczności prawidłowego wykonania zlecenia. Umowa powinna wskazywać na konieczność wyjazdów z dziećmi na zawody, konkursy, itp.
Jeżeli chodzi o rozliczenie godzin, to także należy to doregulować w umowie kształtując wynagrodzenie, np. wskazując, że w razie wyjazdu na takie wydarzenia stawka wynosi X za każdy dzień wyjazdu (dobrze byłoby także określić przy takim rozliczeniu pojęcie dnia – ile to godzin, czy ma to być doba kalendarzowa) albo każdą godzinę.
Odrębnie uregulować można zwrot ewentualnych kosztów albo wskazać na wyłączenie prawa do zwrotu jakichkolwiek kosztów (poza np. zapewnionym przez zleceniodawcę transportem).
