Tak, zdarzenie to należy zakwalifikować do kategorii wypadków ciężkich i powiadomić o nim zarówno prokuraturę, jak i inspekcję pracy.
W przepisach art. 3 ust. 5 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych zapisano, że za ciężki wypadek przy pracy uważa się wypadek, w wyniku którego nastąpiło ciężkie uszkodzenie ciała, takie jak:
1) utrata wzroku, słuchu, mowy,
2) utrata zdolności rozrodczej lub
3) inne uszkodzenie ciała albo rozstrój zdrowia, naruszające podstawowe funkcje organizmu, a także
4) choroba nieuleczalna lub zagrażająca życiu,
5) trwała choroba psychiczna,
6) całkowita lub częściowa niezdolność do pracy w zawodzie albo
7) trwałe, istotne zeszpecenie lub zniekształcenie ciała.
Dla odpowiedzi na pytanie najważniejsze będą:
1) uszkodzenie ciała naruszające podstawowe funkcje organizmu oraz
2) trwałe, istotne zeszpecenie lub zniekształcenie ciała.
Bezsprzecznie mamy do czynienia z obydwoma warunkami nakazującymi uznanie danego zdarzenia za ciężki wypadek przy pracy.
Przypomnijmy też, że w art. 234 § 2 Kodeksu pracy wskazano, że pracodawca jest obowiązany niezwłocznie zawiadomić właściwego okręgowego inspektora pracy i prokuratora o śmiertelnym, ciężkim lub zbiorowym wypadku przy pracy oraz o każdym innym wypadku, który wywołał wymienione skutki, mającym związek z pracą, jeżeli może być uznany za wypadek przy pracy.
W sytuacji niepewności co do kwalifikowania danego zdarzenia (jeśli może zostać zaliczone do któregoś z wymienionych tu wypadków) warto na wszelki wypadek powiadomić ww. organy. Niezawiadomienie powoduje konsekwencje, zawiadomienie „na wyrost” nie.
