Stawka ryczałtu dla usługi analizy danych tworzących zapytania w SQL

Jeżeli usługi analizy danych tworzących zapytania w SQL stanowią usługę zaszeregowaną w pozycji PKWiU 62.01.11.0 „Usługi związane z projektowaniem, programowaniem i rozwojem oprogramowania”, to dla przychodów osiągniętych z jej wykonywania należy zastosować 12% stawkę ryczałtu ewidencjonowanego. Aktualnie przyjmuje się, że pisanie zleceń sterujących programami stanowi również usługę związaną z oprogramowaniem, a zatem nie podlega niższej, 8,5% stawce podatku.

Działalność gospodarczą polegającą na analizie danych tworzących zapytania w SQL zaliczyć należy prawdopodobnie do podklasy PKD 62.10.B „Pozostała działalność w zakresie programowania”.

Analiza danych tworzących zapytania w SQL stanowi najprawdopodobniej usługę zaliczaną do pozycji PKWiU 62.01.11.0 „Usługi związane z projektowaniem, programowaniem i rozwojem oprogramowania”, koncentrującą się na projektowaniu struktury i zawartości bazy danych i/lub zapisu kodu komputerowego, niezbędnego do tworzenia i/lub wdrożenia bazy danych (magazynu danych).

Kup Legalisa Księgowość Kadry Biznes online i uzyskaj natychmiastowy dostęp! Sprawdź

Zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 2b lit. b oraz pkt 5 lit. a ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne ryczałt od przychodów ewidencjonowanych wynosi 12% przychodów ze świadczenia usług związanych z oprogramowaniem (PKWiU ex 62.01.1). Świadczenie usług innych niż związane z oprogramowaniem z kategorii PKWiU 62.01.1, opodatkowane będzie 8,5% stawką ryczałtu.

Jeszcze kilka lat temu organy podatkowe uważały, że sporządzanie raportów i analiz na podstawie danych z baz kontrahenta (PKWiU 62.01.11.0) nie stanowi usługi bezpośrednio związanej z oprogramowaniem. Obciążone jest zatem 8,5% stawką ryczałtu ewidencjonowanego (por. interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z 1.7.2022 r., 0115-KDWT.4011.246.2022.4.AD).

Od 2023 r. obserwujemy zmianę stanowiska fiskusa. Zaczęto wtedy przyjmować – zgodnie z wyjaśnieniami GUS – że klasa PKWiU 62.01 „Usługi związane z oprogramowaniem” obejmuje wszystko, tj. pisanie, modyfikowanie, badanie, dokumentowanie i wspomaganie oprogramowania, włączając pisanie zleceń sterujących programami dla użytkowników. Wszystkie te czynności związane są pośrednio albo bezpośrednio z oprogramowaniem. Oprogramowanie to całość instrukcji i procedur (programów) oraz powiązanych z nimi danych umożliwiających komputerom i innym programowalnym urządzeniom wykonywanie określonych funkcji. Do oprogramowania zalicza się systemy operacyjne, programy użytkowe (aplikacje), programy do tworzenia programów, programy sterujące działaniem różnych urządzeń (tzw. firmware), a także różnego rodzaju programy wykorzystywane przez urządzenia i systemy sieciowe, telekomunikacyjne itp. Z tego też względu wszelkie czynności, które zamieszczone są w pozycji PKWiU 62.01.11.0, opodatkowane są 12% stawką ryczałtu (por. interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z 5.3.2025 r., 0115-KDST2-1.4011.12.2025.1.AP). Niniejsze stanowisko poparł również NSA w wyroku z 23.8.2024 r. (II FSK 622/24, Legalis).

W następstwie powyższego należy uznać, że usługi analizy danych tworzących zapytania w SQL objęte są 12% stawką ryczałtu ewidencjonowanego.

Wydaje się, że działalność gospodarczą, która polega na analizie danych tworzących zapytania w SQL w celu pobierania różnych danych dla kontrahentów systemu, zaliczyć należy do podklasy PKD 62.10.B „Pozostała działalność w zakresie programowania”.

Przedstawioną klasyfikację Autor sugeruje jednak potwierdzić wnioskując o wydanie opinii statystycznej przez Ośrodek Klasyfikacji i Nomenklatur Urzędu Statystycznego w Łodzi.

Szkolenia z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Organ nadzorczy publikuje wskazówki dotyczące DPIA

Organ nadzorczy w ostatnim czasie intensywnie pracuje nad poszerzeniem prowadzonej przez siebie działalności edukacyjnej. Niedawno został wydany bardzo obszerny poradnik dotyczący problematyki naruszeń danych osobowych, a dalsze poradniki – według doniesień regulatora – są w trakcie opracowywania. Pod koniec marca opublikowano kolejne materiały edukacyjne – tym razem krótki zestaw wskazówek dotyczących problematyki DPIA.

Wskazówki odnoszą się do realizacji obowiązku określonego w art. 35 RODO, tj. obowiązku przeprowadzenia DPIA, jeżeli dany proces przetwarzania z dużym prawdopodobieństwem może powodować wysokie ryzyko naruszenia praw i wolności osób fizycznych. Prezes UODO zaznacza, że każdy proces przetwarzania powinien zostać poddany wstępnej ocenie pod kątem konieczności przeprowadzenia DPIA. Istotę tych wskazówek stanowią instrukcje ułatwiające przeprowadzenie takiej oceny oraz kryteria, które mogą zostać wzięte pod uwagę w jej ramach.

Wskazówki zawierają katalog dwunastu kryteriów/operacji przetwarzania, w których – w ocenie organu nadzorczego – może wystąpić wysokie ryzyko naruszenia praw lub wolności. Lista ta stanowi odzwierciedlenie wykazu rodzajów operacji, które wiążą się z koniecznością przeprowadzenia DPIA (wykaz opublikowany przez Prezesa UODO w 2019 r.). Prezes UODO przypomina, że jeżeli dany proces spełnia dwa kryteria ze wskazanej listy, kwalifikuje się do przeprowadzenia DPIA. Wśród przypadków przetwarzania oznaczonych jako szczególnie ryzykowne wskazano m.in. automatyczne podejmowanie decyzji, przetwarzanie danych genetycznych czy przetwarzanie danych lokalizacyjnych.

Prezes UODO zwraca również uwagę, że tworzenie i wdrażanie systemów sztucznej inteligencji również może wiązać się z koniecznością przeprowadzenia DPIA. Wskazuje, że: „co do zasady można przyjąć, że przetwarzanie danych na potrzeby tworzenia i wdrażania systemów sztucznej inteligencji wysokiego ryzyka w rozumieniu Aktu w sprawie sztucznej inteligencji może z dużym prawdopodobieństwem powodować wysokie ryzyko naruszenia praw lub wolności osób fizycznych, a tym samym wymaga przeprowadzenia oceny skutków dla ochrony danych”.

Źródło: https://uodo.gov.pl/pl/598/3617

Kup Legalisa Księgowość Kadry Biznes online i uzyskaj natychmiastowy dostęp! Sprawdź

Małżeńska wspólność majątkowa jako jeden podatnik VAT – wyrok TSUE

Stan faktyczny

W 1989 r. małżonkowie zostali właścicielami szeregu działek gruntu rolnego na podstawie umowy nieodpłatnego przekazania na nich przez rodziców gospodarstwa rolnego. Grunty te weszły do wspólności ustawowej małżonków. W 2011 r. postanowili sprzedać te działki. W tym celu zawarli umowę zlecenia ze spółką, która była w szczególności odpowiedzialna za dokonanie podziału nieruchomości na mniejsze działki i za podjęcie niezbędnych działań w celu dokonania zmiany wpisów w rejestrze gruntów i księgach wieczystych, zmianę przeznaczenia działek w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego (z gruntów rolnych na działki budowlane), uzbrojenie nieruchomości w media, przeprowadzenie reklamy wśród potencjalnych nabywców i przygotowanie dokumentów niezbędnych do zawarcia aktów notarialnych sprzedaży działek ich nabywcom. Małżonkowie udzielili pełnomocnictwa tej spółce (zleceniobiorcy), upoważniając ją do działania w ich imieniu przed różnymi właściwymi organami. Działki sprzedano w latach 2017–2021.

Organ podatkowy uznał, że ta sprzedaż stanowiła działalność gospodarczą, która powinna podlegać VAT. W związku z tym organ wydał w lipcu i wrześniu 2022 r. decyzje, w których zobowiązał męża do zapłaty VAT z tytułu rzeczonych sprzedaży i wydał analogiczną decyzję w odniesieniu do jego współmałżonki.

W ocenie małżonków dokonana sprzedaż stanowi jedynie zarządzanie majątkiem osobistym i nie jest w związku z tym objęta VAT. W związku z tym wniesiono skargę na decyzje organu podatkowego do WSA we Wrocławiu. Sąd miał wątpliwości odnośnie przedmiotowej sprawy i wystąpił o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym do TSUE. Wątpliwości WSA we Wrocławiu dotyczyły wykładni art. 9 ust. 1 dyrektywy VAT, w przypadku gdy – tak jak w tej sprawie – sporne działki przed ich sprzedażą nie były przeznaczone do prowadzenia działalności gospodarczej, a ryzyko gospodarcze charakteryzujące prowadzenie samodzielnie działalności gospodarczej ponosi zasadniczo zleceniobiorca, z którym małżonkowie zawarli umowę. Sąd miał również wątpliwości co do praktyki organów podatkowych, która polega na kwalifikowaniu jako podatnika VAT każdego małżonka oddzielnie poprzez przypisanie mu połowy wartości sprzedaży, podczas gdy zgodnie z prawem krajowym w czasie trwania małżeństwa istnieje wspólność ustawowa między małżonkami, a małżonkowie ci działają wspólnie w celu dokonywania transakcji dotyczących przedmiotów majątkowych należących do tego majątku. W tych okolicznościach WSA we Wrocławiu zawiesił postępowanie i zwrócił się do TSUE z pytaniami:

1) Czy przepisy dyrektywy VAT, a w szczególności art. 2 ust. 1 i art. 9 ust. 1 dyrektywy VAT, należy interpretować w ten sposób, że osoba dokonująca sprzedaży nieruchomości, niesłużącej poprzednio do działalności gospodarczej, zlecając przygotowanie do sprzedaży profesjonalnemu przedsiębiorcy, który następnie, jako pełnomocnik tej osoby, podejmuje szereg zorganizowanych działań w celu podziału i zbycia za wyższą cenę, prowadzi samodzielnie działalność gospodarczą?

2) Czy przepisy dyrektywy VAT, a w szczególności art. 9 ust. 1 dyrektywy VAT, należy interpretować w ten sposób, że za osobę prowadzącą samodzielnie działalność gospodarczą należy uznać odrębnie każdego ze współdziałających małżonków?

Stanowisko TSUE

Po rozpoznaniu sprawy, TSUE w wyroku z 3.4.2025 r. odnośnie pierwszego pytania stwierdził, że by ocenić czy działalność gospodarcza jest wykonywana samodzielnie, należy zbadać, czy dana osoba wykonuje działalność we własnym imieniu, na własny rachunek i własną odpowiedzialność oraz czy ponosi ona związane z prowadzeniem tej działalności ryzyko gospodarcze. Jak wynika ze stanu faktycznego, zleceniobiorca ponosi ryzyko gospodarcze związane ze zleceniem i z przeprowadzeniem przewidzianych w tym zleceniu działań związanych ze sprzedażą działek. Ten sposób wynagrodzenia zmniejsza ryzyko gospodarcze ponoszone przez zleceniodawców. Jednak ostateczne ryzyko gospodarcze, które przejawia się w braku sprzedaży z powodu niewykonania umowy zlecenia lub braku nabywcy gotowego do nabycia działek, ciąży wyłącznie na zleceniodawcach, chyba że umowa ta zawiera odmienne postanowienia, czego zbadanie, jak zauważył Trybunał, należy do sądu krajowego.

W odpowiedzi na pytanie nr 1 Trybunał uznał, że za podatnika do celów VAT prowadzącego samodzielnie działalność gospodarczą można uznać osobę, która sprzedaje grunt stanowiący pierwotnie część jej majątku osobistego, który powierzył przygotowanie sprzedaży profesjonalnemu przedsiębiorcy, który jako pełnomocnik tej osoby podejmuje aktywne działania w zakresie obrotu nieruchomościami, angażując w celu tej sprzedaży środki podobne do wykorzystywanych przez producentów, handlowców lub usługodawców w rozumieniu art. 9 ust. 1 dyrektywy VAT.

Natomiast odnosząc się do pytania nr 2 TSUE stwierdził, że art. 9 ust. 1 dyrektywy VAT należy interpretować w ten sposób, iż w ramach transakcji sprzedaży uznanej za działalność gospodarczą w rozumieniu dyrektywy VAT przywołany przepis nie stoi na przeszkodzie, aby uznać za podatnika prowadzącego samodzielnie działalność gospodarczą wspólności ustawowej istniejącej między małżonkami będącymi współwłaścicielami, jeżeli małżonkowie ci jawią się względem osób trzecich jako dokonujący razem transakcji sprzedaży gruntów, które do tej wspólności należą, a ta wspólność ponosi ryzyko gospodarcze związane z wykonywaniem tej działalności.

Podsumowanie

Z wyroku TSUE wynika, że za podatnika VAT można uznać sprzedawcę gruntów, który zlecił przygotowanie tej transakcji pełnomocnikowi (profesjonalnemu przedsiębiorcy), który podjął aktywne działania w celu doprowadzenia do tej transakcji. Jednak, w ocenie Trybunału, każda sprawa jest inna i należy zbadać każdorazowo jej okoliczności, m.in. warunki tej współpracy z pełnomocnikiem, zakres czynności przez niego podejmowanych, a także zakres ryzyka gospodarczego ponoszonego przez zbywcę w związku z transakcją.

Takie stanowisko TSUE może ośmielać organy podatkowe do zajmowania stanowiska, że korzystanie z pełnomocnika (pośrednika) przy sprzedaży działek, który w tym zakresie podejmuje aktywne działania oznacza prowadzenie działalności gospodarczej. A wskutek tego trzeba ją opodatkować VAT. Zatem bardzo istotne będzie ustalenie warunków takiego pełnomocnictwa, aby mieć argumenty w sporze z fiskusem.

Ponadto, Trybunał odniósł się do tego, kto jest podatnikiem VAT w przypadku sprzedaży gruntów objętych ustawową wspólnością majątkową. Orzekł, że w tej sytuacji podatnikiem VAT może być gospodarcza wspólność ustawowa istniejąca między małżonkami, którzy są współwłaścicielami. Zatem dopuścił możliwość uznania małżeństwa (posiadającego małżeńską wspólność majątkową) za jednego podatnika VAT. Takie podejście stanowi nowość, bowiem nie ma takiego rozwiązania w ustawie o VAT, a dotychczas organy podatkowe w takich sprawach za podatnika VAT uznawały odrębnie każdego z małżonków (w połowie) będących współwłaścicielami i każdy z nich miał wystawić fakturę z tytułu tej sprzedaży. Stanowisko TSUE rodzi pytania, które będzie musiał rozwiązać ustawodawca. Nie ma bowiem w ustawie o VAT uregulowań odnośnie wspólnoty majątkowej małżeńskiej w aspekcie definicji podatnika VAT, o której mowa w art. 15 ust. 1 ustawy o VAT i wynikających z tego konsekwencji.

Kup Legalisa Księgowość Kadry Biznes online i uzyskaj natychmiastowy dostęp! Sprawdź

SN: Bank nie ma prawa zatrzymania po unieważnieniu kredytu

Stan faktyczny

W związku z powództwem o unieważnienie umowy kredytu denominowanego w CHF, które skierował kredytobiorca P. przeciwko bankowi B., rozpoznający sprawę w II instancji Sąd Apelacyjny w Gdańsku zdecydował się skierować do Sądu Najwyższego następujące zagadnienia prawne do rozstrzygnięcia:

Zwykły skład orzekający SN zdecydował jednak przekazać wszystkie powyższe pytania prawnego do rozpoznania przez skład 7 sędziów SN, motywując to istotnymi rozbieżnościami w orzecznictwie, także SN, co uzasadnia wydanie orzeczenia przez szerszy skład orzekający.

Rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego

Obradując w składzie 7 sędziów SN nie zdecydował się na rozstrzygnięcie kwestii wzajemności umowy kredytu bankowego, ale odniósł się tylko do kwestii ewentualnego prawa zatrzymania.

W odpowiedzi wydał więc uchwałę, w której stwierdził, że w razie dochodzenia od banku zwrotu świadczenia spełnionego na podstawie umowy kredytu, która okazała się niewiążąca, bankowi nie przysługuje prawo zatrzymania na podstawie art. 496 w zw. z art. 497 Kodeksu cywilnego.

SN w uzasadnieniu stwierdził, że podziela stanowisko zawarte w uchwale z 19.6.2024 (III CZP 31/23), zgodnie z którym prawo zatrzymania (art. 496 Kodeksu cywilnego) nie przysługuje stronie, która może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony. Ta uchwała powiązała prawo zatrzymania z możliwością potrącenia, z tym, że nadal mogą występować wątpliwości co do potrącenia i zatrzymania, tak jak i wątpliwości co do tego, czy umowa kredytu bankowego jest umową wzajemną – mimo podjęcia przez SN kilka dni wcześniej uchwały z 28.2.2025 r. (III CZP 126/22), w której uznano, że umowa kredytu jest wzajemna. Zdaniem SN w składzie rozpoznającym pytanie prawne, umowa kredytu bankowego nie powinna być uznawana za umowę wzajemną, gdyż nie ma tu ekwiwalentności świadczeń. Umowa wzajemna występuje wówczas, gdy świadczenie jednej strony jest odpowiednikiem świadczenia drugiej strony, a występuje ono wówczas, gdy istnieje obowiązek świadczenia lub zaniechania, którego to obowiązku wierzyciel może dochodzić od dłużnika a dłużnik ma go spełnić – i odwrotnie. Przy klasycznym rozumieniu świadczenia kredyt bankowy nie może być uznany za umowę wzajemną bo wypłata kredytu nie stanowi odpowiednika zwrotu kredytu wraz z odsetkami i opłatami. Nie jest to bowiem wymiana świadczeń, która powinna mieć miejsce gdy świadczenia są wzajemne. Zwrot kredytu następuje wraz z opłatami i odsetkami. Jest to więc zwrot świadczenia otrzymanego od banku, a nie świadczenie własne kredytobiorcy. Nie ma on bowiem na początku umowy własnego świadczenia które mógłby zaoferować bankowi dopóki sam nie otrzyma kredytu. Te argumenty przemawiają, zdaniem SN, przeciwko uznaniu kredytu za umowę wzajemną, co zarazem wyklucza zastosowanie prawa zatrzymania na podstawie art. 496-497 Kodeksu cywilnego.

Mimo to, nawet przyjmując odmienne założenie, o wzajemności umowy kredytowej, SN przyjął, że także i w takim wypadku prawo zatrzymania nie powinno być stosowane. Przyjęcie, iż umowa kredytu jest umową wzajemną nie oznacza, że wszystkie przepisy dotyczące umów wzajemnych mogą być stosowane. Taka kwalifikacja umowy jedynie otwiera drogę do ich stosowania, ale – aby mogły być zastosowane – muszą być jeszcze spełnione kolejne warunki. Tymczasem zgodnie z art. 496 Kodeksu cywilnego jeżeli wskutek odstąpienia od umowy strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, każdej przysługuje prawo zatrzymania dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu świadczenia lub zabezpieczenia.

Prawo zatrzymania służy zatem zabezpieczeniu roszczenia strony przeciwnej. Zaś jeżeli świadczeniem banku nie jest tylko wypłata środków pieniężnych, ale coś więcej – oddanie kwoty kredytu do dyspozycji – to takiego świadczenia nie da się zwrócić w sytuacji, gdy czas oddania do dyspozycji kredytu minął. Sytuacja taka ma miejsce właśnie przy rozliczaniu nieważnej umowy kredytu bankowego, toteż prawo zatrzymania nie może mieć zastosowania (uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 5.3.2025 r., III CZP 37/24).

Wnioski z orzeczenia

Wprawdzie uzasadniając omawianą uchwałę skład orzekający SN uznał inaczej, niż w zapadłej praktycznie kilka dni wcześniej uchwale z 28.2.2025 r. (III CZP 126/22), że natura umowy kredytu bankowego wyklucza uznanie jej za umowę wzajemną, to jednak w samej sentencji uchwały nie rozstrzygnął inaczej tej kwestii. Mamy więc do czynienia z sytuacją oczywistej kontrowersji, co do charakteru umowy kredytu bankowego, czy jest ona wzajemna, czy też nie.

Jednak omawiana uchwała rozstrzyga inny problem, niejako odsuwając na bok wyżej wskazane kontrowersje. Wyklucza bowiem możliwość skorzystania z prawa zatrzymania świadczenia przez bank, w razie unieważnienia umowy kredytowej, zarazem wskazując, że niemożność zastosowania tego prawa występuje niezależnie od tego, czy umowę kredytu bankowego uzna się za umowę wzajemną, czy tylko za dwustronnie zobowiązującą. W każdym przypadku prawo to nie przysługuje bankowi, gdyż nie można go zastosować skutecznie, jeżeli umowa została uznana za nieważną. SN wskazał w uzasadnieniu, że świadczenie po stronie banku opiera się na oddaniu do dyspozycji umówionej kwoty kredytu na określony w umowie czas. W razie unieważnienia umowy kredytowej czas ten mija, co powoduje, że świadczenia tego nie da się zwrócić, gdyż przestaje ono funkcjonować w obrocie w tym kształcie, w jakim przyjęto w umowie, która została uznana za nieważną i to ex tunc. Nie można wówczas zastosować prawa zatrzymania, gdyż odpada podstawa prawna do jego zastosowania. Kwestia rozliczenia i ewentualnego zwrotu świadczeń opartych o nieważną umowę pozostaje dalej do rozstrzygnięcia, ale już na innych zasadach.

Kup Legalisa Księgowość Kadry Biznes online i uzyskaj natychmiastowy dostęp! Sprawdź

Poczęstunek dla kontrahenta – podatek dochodowy i VAT

Podatnik nie może odliczyć podatku naliczonego z faktury dokumentującej usługę restauracyjną. Ma za to prawo potrącić VAT od zakupu art. spożywczych, które są serwowane kontrahentom podczas pokazu firmowych produktów. W podatku dochodowym wydatek na posiłek w restauracji oraz na zakup żywności, który nie jest wydatkiem na reprezentację podatnika, będzie kosztem uzyskania przychodu.

Szkolenia z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Zgodnie z art. 86 ust. 1 ustawy o VAT w zakresie, w jakim towary i usługi są wykorzystywane do wykonywania czynności opodatkowanych, podatnikowi przysługuje prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego. Podatnicy nie mogą jednak odliczać podatku naliczonego zawartego w fakturach w przypadkach wskazanych w art. 88 VATU. Przepis ten określa listę zdarzeń pozbawiających podatnika z mocy prawa uprawnienia do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego.

Zgodnie z art. 88 ust. 1 pkt 4 ustawy o VAT podatnicy nie potrącają podatku naliczonego od nabycia usług gastronomicznych.

Wobec powyższego podatnikowi nie przysługuje prawo do odliczenia podatku naliczanego przy nabyciu posiłku w restauracji, albowiem od tego rodzaju świadczeń – ze względu na ustawowy zakaz – nie ma możliwości potrącenia podatku, nawet jeśli świadczenie będzie związane z wykonywaną działalnością gospodarczą. Podatnik ma możliwość odliczenia VAT od nabycia art. spożywczych kupowanych jako poczęstunek serwowany podczas pokazów produktów przedsiębiorcy, takich jak np. kawa, herbata, ciastka, drożdżówki. Niewątpliwie bowiem tego rodzaju zakupy przyczyniają się do generowania obrotu.

Na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 23 ustawy o PIT i art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o CIT nie uważa się za koszty uzyskania przychodów kosztów reprezentacji, w szczególności poniesionych na usługi gastronomiczne, zakup żywności oraz napojów, w tym alkoholowych. Przyjmuje się jednak, że w przypadku gdy celem wydatku na poczęstunek dla kontrahenta nie jest wyłącznie stworzenie dobrego i pożądanego wizerunku firmy, lecz nawiązanie albo podtrzymanie współpracy z kontrahentami, służącej zachowaniu i zwiększeniu przychodów ze sprzedaży podatnika, to wydatek ponoszony na usługi związane z wyżywieniem oraz na zakup art. spożywczych nie podlega wyłączeniu z kosztów uzyskania przychodów (jako wydatek na reprezentację).

W stanie faktycznym, który został zaprezentowany w pytaniu, oferowany kontrahentom drobny posiłek w restauracji albo dostarczona kawa i drożdżówki podczas prezentacji produktów nie wkraczają poza ramy przyjętych zwyczajowo norm grzecznościowych. Wykazują związek z ogólnym funkcjonowaniem firmy, dlatego też mogą być zaliczone do kosztów uzyskania przychodów podatnika.

Kup Legalisa Księgowość Kadry Biznes online i uzyskaj natychmiastowy dostęp! Sprawdź

Badania sanitarno-epidemiologiczne u ratownika medycznego

Obowiązkowym badaniom sanitarno-epidemiologicznym podlegają w szczególności osoby podejmujące lub wykonujące prace, przy wykonywaniu których istnieje możliwość przeniesienia zakażenia lub choroby zakaźnej na inne osoby. Uwzględniając powyższą zasadę, zakres oraz rodzaj usług świadczonych przez ratowników medycznych można uznać, że zapewnienie badań do celów sanitarno-epidemiologicznych będzie w omawianym przypadku zasadne. Koszty takich badań będzie ponosił kierujący na badania (czyli pracodawca albo zlecający wykonanie prac). Zgodnie z obowiązującymi przepisami „książeczkę sanepidowską” zastępuje orzeczenie do celów sanitarno-epidemiologicznych.

Kup Legalisa Księgowość Kadry Biznes online i uzyskaj natychmiastowy dostęp! Sprawdź

Zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (dalej: ZapobChoróbU), przepisy ustawy stosuje się do zakażeń i chorób zakaźnych, których wykaz jest określony w załączniku do ustawy oraz biologicznych czynników chorobotwórczych wywołujących te zakażenia i choroby. Badanie sanitarno-epidemiologiczne to badanie, w którego skład wchodzą badanie lekarskie, badania laboratoryjne oraz dodatkowe badania i konsultacje specjalistyczne, wykonywane w ramach nadzoru epidemiologicznego w celu wykrycia biologicznych czynników chorobotwórczych lub potwierdzenia rozpoznania choroby zakaźnej.

Obowiązek wykonywania badań sanitarno-epidemiologicznych regulowany jest przez przepisy rozdziału 2 ww. ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Zgodnie z art. 6 ust. 1 ZapobChoróbU, obowiązkowym badaniom sanitarno-epidemiologicznym, określonym na podstawie art. 10 ust. 2 pkt 2 ZapobChoróbU, podlegają:

1) podejrzani o zakażenie lub chorobę zakaźną;

2) noworodki, niemowlęta i kobiety w ciąży, podejrzane o zakażenie lub chorobę zakaźną mogącą się szerzyć z matki na płód lub dziecko;

3) nosiciele, ozdrowieńcy oraz osoby, które były narażone na zakażenie przez styczność z osobami zakażonymi, chorymi lub materiałem zakaźnym;

4) uczniowie, studenci i doktoranci kształcący się do wykonywania prac, przy wykonywaniu których istnieje możliwość przeniesienia zakażenia lub choroby zakaźnej na inne osoby;

5) osoby podejmujące lub wykonujące prace, przy wykonywaniu których istnieje możliwość przeniesienia zakażenia lub choroby zakaźnej na inne osoby, nie posiadające aktualnego orzeczenia lekarskiego o zdolności do wykonywania prac, przy wykonywaniu których istnieje możliwość przeniesienia zakażenia lub choroby zakaźnej na inne osoby.

Ważne

Osoby, o których mowa w art. 6 ust. 1 pkt 5 ZapobChoróbU, na obowiązkowe badania sanitarno-epidemiologiczne kieruje pracodawca albo zlecający wykonanie prac. Kierujący na te badania ponosi także koszty tych badań.

Warto podkreślić, że badania sanitarne oraz badania profilaktyczne pracowników określone w przepisach art. 229 Kodeksu pracy służą odmiennym celom i dlatego są realizowane w ramach różnej podstawy prawnej.

Ważne

Badanie sanitarne służy ochronie przed przeniesieniem zakażenia na inne osoby, natomiast badanie profilaktyczne ochronie zdrowia pracownika przed narażeniem zawodowym.

Ponadto, zgodnie z art. 11 ZapobChoróbU, kierownicy podmiotów leczniczych oraz inne osoby udzielające świadczeń zdrowotnych są obowiązani do podejmowania działań zapobiegających szerzeniu się zakażeń i chorób zakaźnych.

Działania te obejmują w szczególności:

1) ocenę ryzyka wystąpienia zakażenia związanego z wykonywaniem świadczeń zdrowotnych;

2) monitorowanie czynników alarmowych i zakażeń związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych w zakresie wykonywanych świadczeń;

3) opracowanie, wdrożenie i nadzór nad procedurami zapobiegającymi zakażeniom i chorobom zakaźnym związanym z udzielaniem świadczeń zdrowotnych;

4) stosowanie środków ochrony indywidualnej i zbiorowej w celu zapobieżenia przeniesieniu na inne osoby biologicznych czynników chorobotwórczych;

5) wykonywanie badań laboratoryjnych oraz analizę lokalnej sytuacji epidemiologicznej w celu optymalizacji profilaktyki i terapii antybiotykowej;

6) prowadzenie kontroli wewnętrznej w zakresie realizacji działań, o których mowa w ust. 1.

Zgodnie z punktem 1.2 załącznika do rozporządzenia Ministra Zdrowia z 10.7.2006 r. w sprawie wykazu prac, przy wykonywaniu których istnieje możliwość przeniesienia zakażenia na inne osoby wskazano, że prace na stanowiskach związanych z ciągłym kontaktem z ludźmi stwarzające zagrożenie przeniesienia drogą powietrzno-kropelkową i powietrzno-pyłową zakażenia na inne osoby, niezależnie od rodzaju wykonywanych czynności zawodowych, wykonywane przez osoby zatrudnione w zakładach opieki zdrowotnej (zoz).

W odpowiedzi nie zastosowałam słowa „wszystkie” osoby zatrudnione w zoz. Jest to kluczowa różnica. Istotą jest kierowanie na badania sanitarno-epidemiologiczne osób podejmujących lub wykonujących prace, przy wykonywaniu których istnieje możliwość przeniesienia zakażenia lub choroby zakaźnej na inne osoby. Z powodu braku aktualnych przepisów szczegółowych nie będzie błędem skorzystanie z wymagań uchylonego rozporządzenia w zakresie definicyjnym (powyżej wskazanym). Niemniej, warto rozważyć indywidualnie w podmiocie leczniczym, kto faktycznie (osobowo) ma kontakt z innymi osobami (konkretnie pacjentami) i te osoby skierować na rozważany rodzaj badań. Jeśli np. pracownicy administracji takiego kontaktu nie mają ze względu na charakter pracy oraz miejsce jej wykonywania (np. w budynku, w którym co do zasady nie powinni przebywać pacjenci), to nie widzę potrzeby kierowania ich na te badania.

Brak przepisów szczegółowych jest w tej sytuacji zarówno przeszkodą, jak i obszarem do własnych interpretacji. Jednak cel pozostaje bez zmian – uniemożliwienie przeniesienia zakażenia na inne osoby przez osoby (badania są traktowane jako środek zapobiegawczy).

Wprawdzie ten akt prawny utracił moc, jednak charakter pracy ratowników medycznych, którzy mają kontakt z osobami chorymi (którym udzielana jest pomoc medyczna), nie zmienił się. Z tego względu wskazane jest skierowanie takich pracowników/pracujących na badania sanitarno-epidemiologiczne.

Badania lekarskie u osób podlegających badaniom sanitarno-epidemiologicznym przeprowadzają:

1) lekarze podstawowej opieki zdrowotnej, w rozumieniu przepisów ustawy z 27.10.2017 r. o podstawowej opiece zdrowotnej, lub

2) lekarze wykonujący zadania służby medycyny pracy, w rozumieniu przepisów ustawy z 27.6.1997 r. o służbie medycyny pracy.

Lekarze ci wydają oraz przekazują osobie badanej będącej osobą podejmującą lub wykonującą pracę albo osobą poszukującą zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej oraz pracodawcy albo osobie zlecającej wykonanie prac orzeczenie lekarskie:

1) zdolności do wykonywania prac, przy których wykonywaniu istnieje możliwość przeniesienia zakażenia lub choroby zakaźnej na inne osoby;

2) czasowych lub trwałych przeciwwskazaniach do wykonywania prac, przy których wykonywaniu istnieje możliwość przeniesienia zakażenia lub choroby zakaźnej na inne osoby.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami „książeczkę sanepidowską” zastępuje orzeczenie do celów sanitarno-epidemiologicznych. W przypadku posiadania przez pracownika bezterminowej „książeczki sanepidowskiej” warto zwrócić uwagę na rodzaj chorób/czynników chorobotwórczych, których zbadanie było podstawą do wydania książeczki. Następnie zweryfikować to z aktualnym wskazaniem i na podstawie takiej analizy podjąć decyzję o skierowaniu na badania sanitarno-epidemiologiczne.

Podmiot leczniczy, który zleca wykonanie prac, przy wykonywaniu których istnieje możliwość przeniesienia zakażenia lub choroby zakaźnej na inne osoby, na podstawie art. 6 ust. 2 pkt 3 ZapobChoróbU zobowiązany jest skierować osoby wykonujące te prace na badania sanitarno-epidemiologiczne niezależnie od podstawy prawnej, na jakiej powierzenie to jest dokonywane (w art. 6 ust. 1 pkt 5 ZapobChoróbU mowa jest o osobach podejmujących lub wykonujących prace, przy wykonywaniu których istnieje możliwość przeniesienia zakażenia lub choroby zakaźnej na inne osoby, nie posiadających aktualnego orzeczenia lekarskiego o zdolności do wykonywania prac, przy wykonywaniu których istnieje możliwość przeniesienia zakażenia lub choroby zakaźnej na inne osoby). Oznacza to, że obowiązek skierowania na badania dotyczy zarówno pracowników, jak i osób współpracujących z podmiotem leczniczym na podstawie umowy cywilnoprawnej.

Po przeprowadzeniu badania uprawniony lekarz wydaje orzeczenie lekarskie o zdolności do wykonywania prac, przy wykonywaniu których istnieje możliwość przeniesienia zakażenia lub choroby zakaźnej na inne osoby albo o czasowych lub trwałych przeciwwskazaniach do wykonywania prac, przy wykonywaniu których istnieje taka możliwość (w takim przypadku należy z zachowaniem poufności, niezwłocznie odsunąć pracownika lub wykonującego prace od wykonywania tych prac – art. 10 ust. 1 ZapobChoróbU).

Koszty badań są finansowane przez pracodawcę lub zlecającego wykonanie prac, a więc przez podmiot leczniczy (art. 8 ust. 4 ZapobChoróbU).

Szkolenia z zakresu prawa pracy – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Zmiana stanowiska pracy a szkolenie okresowe bhp

Zmiana stanowiska pracy z kierowniczego na biurowe nie wymaga od pracodawcy kierowania pracownika na szkolenie okresowe z dziedziny bhp dla pracowników administracyjno-biurowych, jeżeli dany pracownik ma wciąż ważne szkolenie dla osób kierujących pracownikami.

Kup Legalisa Księgowość Kadry Biznes online i uzyskaj natychmiastowy dostęp! Sprawdź

Obowiązek pracodawcy

Stosownie do postanowień art. 2373 § 2 Kodeksu pracy, pracodawca jest obowiązany zapewnić przeszkolenie pracownika w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy przed dopuszczeniem go do pracy oraz prowadzenie okresowych szkoleń w tym zakresie.

Szczegółowe zasady organizowania i przeprowadzania powyższych szkoleń określone zostały w przepisach rozporządzenia Ministra Gospodarki i Pracy z 27.7.2004 r. w sprawie szkolenia w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1327 ze zm.; dalej: SzkolBHPR).

W myśl § 6 SzkolBHPR, szkolenia z dziedziny bhp prowadzone są jako szkolenia wstępne i szkolenia okresowe.

Szkolenia wstępne i okresowe

Szkolenie wstępne, na które składa się instruktaż ogólny oraz instruktaż stanowiskowy, powinno odbyć się przed dopuszczeniem pracownika do pracy, natomiast częstotliwość przeprowadzania szkoleń okresowych pracodawca ustala po konsultacji z pracownikami lub ich przedstawicielami – respektując zarazem wytyczne wynikające z § 15 ust. 1 i 2 SzkolBHPR. Oznacza to, że szkolenia okresowe powinny się odbywać nie rzadziej niż:

Zauważyć należy jednak, że pierwsze szkolenie okresowe powinno odbyć się w ciągu do 6 miesięcy od momentu rozpoczęcia pracy przez osobę zatrudnioną na stanowisku kierowniczym, lub 12 miesięcy w przypadku pozostałych pracowników.

Trzeba przypomnieć, że istnieją wyjątki od powyższej reguły, bowiem zgodnie z § 15 ust. 5 SzkolBHPR, ze szkolenia okresowego może być zwolniona osoba, która:

Niezależnie od powyższego, zgodnie z zgodnie z § 17 SzkolBHPR, ukończenie w okresie, o którym mowa w § 15 SzkolBHPR, szkolenia, dokształcania lub doskonalenia zawodowego związanego z nauką zawodu, przyuczeniem do zawodu albo podnoszeniem kwalifikacji zawodowych, uwzględniającego program szkolenia okresowego wymagany dla określonego stanowiska pracy, uważa się za równoznaczne z odbyciem takiego szkolenia.

W przypadku takim jak opisany, w którym osoba pełniąca funkcję kierowniczą zostaje zdegradowany na stanowisku biurowe, nie musi odbywać szkolenia okresowego dla pracowników administracyjno-biurowych, jeżeli ma wciąż ważne zaświadczenie o ukończeniu szkolenia okresowego w dziedzinie bhp dla osób kierujących pracownikami. Wynika to z faktu, że program szkolenia dla osób kierujących pracownikami obejmuje swoim zakresem program szkolenia dla stanowisk biurowych.

Szkolenia z zakresu prawa pracy – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Reklamy a AI – regulacje i wyzwania prawne w kontekście generowanych postaci

Ramy prawne regulujące reklamy generowane przez sztuczną inteligencję

Reklama, jako forma komunikacji marketingowej, podlega licznym regulacjom, zarówno na szczeblu krajowym, jak i unijnym. Podstawowe akty prawne mające zastosowanie w kontekście reklam z generowanymi postaciami obejmują:

  • Ustawa z 23.8.2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym
  • Dyrektywę 2005/29/WE o nieuczciwych praktykach rynkowych, która zakazuje wprowadzających w błąd działań reklamowych, implementowana w polskim porządku prawnym ustawą z 23.8.2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym
  • Rozporządzenie (UE) 2019/1150 dotyczące przejrzystości i uczciwości w relacjach między platformami internetowymi a użytkownikami biznesowymi
  • Rozporządzenie AIAct, które określa zasady stosowania sztucznej inteligencji w kontekście wpływu na konsumentów a także klasyfikuje systemu sztucznej inteligencji ze względu na ryzyko.
  • Rozporządzenie ogólne o ochronie danych (RODO) w zakresie wykorzystania danych osobowych do generowania postaci przypominających realne osoby

Czy postacie generowane przez sztuczną inteligencję to wprowadzanie konsumenta w błąd?

Jednym z kluczowych problemów prawnych do rozważenia, związanych z reklamami generowanymi przez sztuczną inteligencję, jest potencjalne wprowadzanie konsumentów w błąd. Reklama może być uznana za nieuczciwą, jeśli zawiera informacje fałszywe lub w inny sposób wprowadza konsumenta w błąd co do charakteru produktu lub sposobu jego prezentacji (art. 6 Dyrektywy 2005/29/WE). Również w polskim ustawodawstwie wskazano, że: „Za nieuczciwą praktykę rynkową uznaje się w szczególności praktykę rynkową wprowadzającą w błąd” (art. 4 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym). Jeżeli reklama nie informuje w sposób jednoznaczny, że przedstawione w niej postacie są generowane przez sztuczną inteligencję, może to budzić wątpliwości co do zgodności z zasadami transparentności. Warto zaznaczyć w miejscu widocznym dla odbiorcy, że treść powstała z wykorzystaniem systemów sztucznej inteligencji, a przedstawione w niej postacie nie są prawdziwe.

Prawo do wizerunku a postacie generowane przez sztuczną inteligencję

Zasadnym jest postawienie pytania o ochronę praw do wizerunku w sytuacji, gdy wygenerowana postać łudząco przypomina istniejącą osobę. W takim przypadku, po ustaleniu domniemanej zbieżności, kluczowe są przepisy dotyczące ochrony do wizerunku (np. art. 81 PrAut), które mogą mieć zastosowanie, jeśli postać generowana przez sztuczną inteligencję jest podobna do konkretnej osoby, albo ma ją “zastępować” czy też być jej wirtualnym odpowiednikiem. Jeżeli działanie takie odbywałoby się w ramach porozumienia z istniejącą osobą fizyczną, warto zawrzeć z nią uprzednio odpowiednią umowę i określić jasno warunki współpracy. Nadal należy pamiętać o czytelnym dla odbiorcy oznaczeniu, że postać została wygenerowana przez sztuczną inteligencję.

Aspekt etyczny

Reklamy wykorzystujące postaci generowane przez sztuczną inteligencję mogą bezpośrednio wpłynąć na sposób podejmowania decyzji przez konsumentów w sposób bardziej precyzyjny niż tradycyjne formy marketingu. Personalizacja przekazu na podstawie analizy zachowań użytkowników wymaga przestrzegania przepisów o ochronie konsumentów, m.in.:

  • Rozporządzenie (UE) 2016/679 (RODO) w kontekście przetwarzania danych użytkowników
  • AI Act.
Ważne

AI Act wprost zakazuje “wprowadzania do obrotu, oddawania do użytku lub wykorzystywania systemu AI, który stosuje techniki podprogowe będące poza świadomością danej osoby lub celowe techniki manipulacyjne lub wprowadzające w błąd, czego celem lub skutkiem jest dokonanie znaczącej zmiany zachowania danej osoby lub grupy osób poprzez znaczące ograniczenie ich zdolności do podejmowania świadomych decyzji, powodując tym samym podjęcie przez nie decyzji, której inaczej by nie podjęły, w sposób, który wyrządza lub może wyrządzić u niej, u innej osoby lub u grupy osób poważną szkodę” (art. 5 ust. 1 lit. a AI Act).

Analizując kwestie generowanych reklam indywidualnie warto więc zwracać uwagę, czy nie naruszają one przytoczonego przepisu. Co więcej, brak przejrzystości co do generowanego charakteru postaci może prowadzić do naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, co mogłoby skutkować sankcjami ze strony organów ochrony konkurencji i konsumentów.

Perspektywy na przyszłość w kontekście wykorzystywania postaci wygenerowanych przez sztuczną inteligencję w marketingu

Jak wskazano w opracowaniu, zarówno na poziomie Unii Europejskiej, jak i w legislacji polskiej, trwają prace nad regulacjami dotyczącymi sztucznej inteligencji w reklamie. AI Act to pionierska podstawa regulująca prawnie kwestie sztucznej inteligencji, jednak bezsprzecznie należy wskazać na potrzebę bardziej szczegółowych regulacji w tym zakresie . Reklamy wykorzystujące postacie generowane przez sztuczną inteligencję stanowią innowacyjne narzędzie marketingowe na miarę XXI wieku lecz wiążą się z istotnymi wyzwaniami legislacyjnymi. Kluczowe obszary regulacyjne dotyczą wprowadzania konsumentów w błąd, ochrony wizerunku, zgodności z przepisami RODO oraz etycznych aspektów stosowania sztucznej inteligencji. Wraz z rozwojem technologii konieczne będzie dostosowanie regulacji, aby zapewnić równowagę między innowacyjnością a ochroną konsumentów i interesów podmiotów rynkowych.

Kup Legalisa Księgowość Kadry Biznes online i uzyskaj natychmiastowy dostęp! Sprawdź

Leasingodawca jako podatnik podatku od nieruchomości

Na gruncie podatku od nieruchomości przyjmuje się, że podatnikiem jest leasingodawca (finansujący).

Kup Legalisa Księgowość Kadry Biznes online i uzyskaj natychmiastowy dostęp! Sprawdź

Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych (dalej: PodLokU) podatnikami podatku od nieruchomości są m.in. właściciele nieruchomości lub obiektów budowlanych. Natomiast według art. 3 ust. 1 pkt 2 PodLokU podatnikami są posiadacze samoistni nieruchomości lub obiektów budowlanych.

Jak wskazano w art. 336 Kodeksu cywilnego posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny). Przepis art. 336 Kodeksu cywilnego wyróżnia dwa rodzaje posiadania: posiadanie samoistne i posiadanie zależne. Posiadaczem samoistnym rzeczy jest ten, kto nią włada jak właściciel, wyrażając tym samym wolę wykonywania w stosunku do niej prawa własności. Posiadaczem zależnym natomiast jest ten, kto włada rzeczą w zakresie innego prawa niż prawo własności, na przykład użytkowania, zastawu, najmu, dzierżawy. Nie rości więc on sobie do rzeczy prawa własności, lecz zachowuje się tak jak uprawniony z innego prawa, z którym łączy się określone władztwo nad rzeczą.

W przypadku zawarcia umowy leasingu leasingodawca (finansujący) jest właścicielem obiektu budowlanego, natomiast leasingobiorca (korzystający) jest posiadaczem zależnym. Z kolei posiadacz zależny byłby podatnikiem w szczególnych sytuacjach, gdyby nieruchomości lub obiekty budowlane zajęte przez niego były własnością Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego (art. 3 ust. 1 pkt 4 PodLokU).

Zgodnie ze stanowiskiem, które zostało zawarte w wyroku WSA w Szczecinie z 25.9.2019 r. (I SA/Sz 361/19, Legalis):

Orzecznictwo

Leasingodawca jako właściciel urządzeń spornej myjni, w okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy, jest podatnikiem podatku od nieruchomości w tym zakresie. Zasadnie przyjęły organy podatkowe, że korzystanie w zakresie wyznaczonym treścią umową leasingu, przez korzystającego z przedmiotu leasingu, nie nosi znamion posiadania samoistnego, albowiem korzystający jako strona umowy leasingu nie włada nią jak właściciel. Oczywistym jest bowiem, że zakres uprawnień korzystającego z przedmiotu leasingu w odniesieniu do niego jest węższy od zakresu uprawnień finansującego, będącego w rozpoznawanej sprawie właścicielem przedmiotu leasingu.

Szkolenia z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Zasady sporządzania inwentarza

Na dzień rozpoczęcia prowadzenia ksiąg rachunkowych należy na podstawie inwentaryzacji sporządzić spis wszystkich aktywów i pasywów. Ich wartość musi być równa. Najczęściej rozbieżności – jeśli pasywa są wyższe niż aktywa – wynikają z nieujęcia aktywów, braku ich wyceny.

Kup Legalisa Księgowość Kadry Biznes online i uzyskaj natychmiastowy dostęp! Sprawdź

Zgodnie z art. 19 ust. 1 ustawy o rachunkowości (dalej: RachunkU) wykaz składników aktywów i pasywów (inwentarz), które są potwierdzone ich inwentaryzacją, sporządzają jednostki, które uprzednio nie prowadziły ksiąg rachunkowych w sposób określony ustawą. Inwentarz wycenia się zgodnie z zasadami określonymi w art. 28 RachunkU.

Jeśli chodzi o ujęcie aktywów objętych odpisami – Autor zakłada, iż wskazaliście Państwo, że objecie ulgą na złe długi powoduje jednocześnie ujęcie odpisu aktualizacyjnego, o którym mowa w art. 35b RachunkU.

Jeśli chodzi o zobowiązania, to rzeczywiście objecie ich tzw. ulgą na złe długi nie powoduje odpisania i nadal jest saldo po stronie „Ma” jako zobowiązanie jednostki.

Jeśli występuje różnica, to należy sprawdzić, czy wszystkie składniki środków trwałych są ujęte, czy są wycenione z uwzględnieniem naliczanego wcześniej umorzenia.

Może być też tak, że wspólnicy pobierali środki na własne potrzeby, albo spółka płaciła za nich składki ZUS. Takie kwoty są obciążeniami wspólników i są albo należnością albo zmniejszeniem wkładu wspólników. Raczej nie powinno się pokazywać tego jako rozliczenie wyniku z lat ubiegłych, bo to oznaczałoby, że wspólnicy za dużo pobrali tytułem rozliczania zysku i może to rodzić ryzyko podatkowe za ubiegłe lata.

Łatwe obliczenia dzięki kalkulatorom w Legalis Księgowość Kadry Biznes Przetestuj