Badania medycyny pracy inne niż profilaktyczne
Pracodawca nie może wymagać od pracowników innych badań niż badania profilaktyczne, o których mowa w przepisach bhp lub innych przepisach branżowych.
Stosownie do postanowień art. 229 Kodeksu pracy (dalej: KP), pracodawca jest obowiązany zapewnić pracownikom, na swój koszt, profilaktyczną opiekę lekarską na zasadach określonych w przepisach rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z 30.5.1996 r. w sprawie przeprowadzania badań lekarskich pracowników, zakresu profilaktycznej opieki zdrowotnej nad pracownikami oraz orzeczeń lekarskich wydawanych do celów przewidzianych w kodeksie pracy (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 607 ze zm.).
Na tę opiekę składają się trzy rodzaje badań:
1) wstępne, dla osób przyjmowanych do pracy lub pracowników młodocianych przenoszonych na inne stanowiska pracy i innych pracowników przenoszonych na stanowiska pracy, na których występują czynniki szkodliwe dla zdrowia lub warunki uciążliwe;
2) okresowe, w terminie wyznaczonym przez lekarza medycyny pracy, oraz
3) kontrolne, w przypadku niezdolności do pracy trwającej dłużej niż 30 dni, spowodowanej chorobą.
Zgodnie art. 229 § 4 KP, pracodawca nie może dopuścić do pracy pracownika bez aktualnego orzeczenia lekarskiego stwierdzającego brak przeciwwskazań do pracy na określonym stanowisku w warunkach pracy opisanych w skierowaniu na badania lekarskie.
Istnieją również inne akty prawne, które nakładają obowiązki posiadania badań do celów sanitarno-epidemiologicznych czy psychologicznych, w zależności od rodzaju prac, które dany pracownik wykonuje.
O ile obowiązkiem pracowników jest wykonywania badań, o których mowa powyżej, o tyle nie ma żadnych podstaw, aby wymagać od nich innych badań niż powyższe.
Nowe limity dorabiania dla niektórych emerytów i rencistów od 1 grudnia 2024 r.
Kwoty graniczne
Od 1.12.2024 r. pracujący renciści i młodsi emeryci będą mogli zarobić miesięcznie do 5713,20 zł brutto. Ta kwota stanowi 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za kwartał kalendarzowy, które ostatnio ogłosił prezes Głównego Urzędu Statystycznego.
Jeśli przychód osoby, która pobiera rentę lub emeryturę, będzie wyższy od tego progu, ale niższy od 130% przeciętnego wynagrodzenia, ZUS zmniejszy świadczenie o kwotę przekroczenia, jednak nie więcej niż o kwotę maksymalnego zmniejszenia. Ta maksymalna kwota do czasu kolejnej waloryzacji, tj. do końca lutego 2025 r., wynosi: 890,63 zł dla emerytur i rent z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, 668,01 zł – dla rent z tytułu częściowej niezdolności do pracy, a 757,08 zł – dla rent rodzinnych (jeśli do renty rodzinnej uprawniona jest jedna osoba).
Jeśli miesięczny dodatkowy przychód rencisty lub emeryta przekroczy 130% przeciętnego wynagrodzenia, czyli 10 610,20 zł brutto, ZUS całkowicie zawiesi wypłatę jego świadczenia.
Kto ile może dorobić do emerytury lub renty
Osoby, które ukończyły powszechny wiek emerytalny (60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn), mogą dorabiać do świadczenia bez żadnych ograniczeń. Nie dotyczą ich limity obliczane na podstawie przeciętnego miesięcznego wynagrodzenie, a ich świadczenia nie będą zmniejszane ani zawieszane, jeśli mają dodatkowe przychody.
Jedyny wyjątek dotyczy osób, które otrzymują dopłatę z budżetu państwa do kwoty najniższej emerytury. Gdy przychód z tytułu pracy przekroczy kwotę dopłaty, ZUS wypłaci emeryturę za dany okres bez dopłaty z budżetu.
Niektórzy renciści również mogą pracować i zarabiać bez ograniczeń. Chodzi o osoby, które pobierają renty dla inwalidów wojennych i wojskowych i których niezdolność do pracy jest związana ze służbą wojskową. Przywilej ten obejmuje także osoby, które otrzymują renty rodzinne po osobach uprawnionych do tych świadczeń.
Zamiana własnej emerytury na korzystniejszą finansowo rentę rodzinną nie wpływa negatywnie na możliwość dorabiania bez ograniczeń, o ile osoba uprawniona jest już w powszechnym wieku emerytalnym.
Źródło: zus.pl
Obowiązki informacyjne i współadministrowanie danymi osobowymi w kontekście RODO
Nie mam podstaw do uznania, aby zachodziło tutaj współadministrowanie. Dla istnienia obowiązku informacyjnego nie ma znaczenia, czy dany podmiot ma ustanowionego IOD, czy też nie. Obowiązek informacyjny z art. 13 i 14 RODO ciąży wyłącznie na administratorze.
Obowiązek informacyjny wynikający z RODO (art. 13 i 14) wskazuje, że osoby, których dane są przetwarzane, powinny być informowane o tym, kto jest administratorem danych i w jaki sposób dane są przetwarzane. Jeśli Lider i Partner działają jako współadministratorzy, to wówczas owszem, klient powinien zostać poinformowany o zasadach współadministrowania. Oznacza to, że powinna być dostępna jedna wspólna klauzula informacyjna lub dwa oddzielne dokumenty, które wskazują, jakie są role poszczególnych podmiotów, kto jest odpowiedzialny za realizację praw osób, których dane dotyczą itd.
Jeśli jednak to Lider jest administratorem, a Partner tylko podmiotem przetwarzającym, to tylko Lider (jako administrator) odpowiada za pełnienie obowiązku informacyjnego. W klauzuli Lidera powinna być wskazana informacja, że dane mogą być przekazywane Partnerowi jako podmiotowi przetwarzającemu.
Czy więc zachodzi tutaj współadministrowanie? To zależy od faktycznego podziału ról i odpowiedzialności w zakresie przetwarzania danych oraz tego, czy zarówno Lider, jak i Partner wspólnie ustalili cele i środki przetwarzania danych. Przykładem może być sytuacja, gdy oba podmioty podejmują decyzje o tym, jak dane są wykorzystywane. Nie mam informacji, aby do takich ustaleń doszło, więc z pytania wynika, że bardziej prawdopodobny jest model administrator (Lider) – podmiot przetwarzający (Partner).
Wewnątrzwspólnotowa sprzedaż towarów na odległość a obowiązek posiadania kasy fiskalnej
Tak. Dokonując tzw. wewnątrzwspólnotowej sprzedaży towarów na odległość (WSTO), opodatkowanej w Polsce, można stosować zwolnienie dla tzw. dostaw towarów w systemie wysyłkowym, pod warunkiem, że przedmiotem tych dostaw nie są towary wrażliwe, objęte bezwzględnym obowiązkiem fiskalizacji. W ewidencji, która prowadzona jest na potrzeby stosowania zwolnienia z kasy, należy podać dane nabywcy towaru oraz jego adres. Niekoniecznie musi to być adres zamieszkania nabywcy.
W stanie faktycznym zaprezentowanym w pytaniu mamy do czynienia z tzw. transakcjami wewnątrzwspólnotowej sprzedaży towarów na odległość (WSTO), zdefiniowanymi w art. 2 pkt 22a ustawy o podatku od towarów i usług (dalej: VATU). Jest to dostawa towarów wysyłanych lub transportowanych przez dostawcę z terytorium jednego państwa członkowskiego, na terytorium innego państwa członkowskiego będącego państwem zakończenia wysyłki lub transportu towarów do nabywcy, który jest podmiotem niezobowiązanym do rozliczenia WNT, np. konsumentem.
Jeżeli całkowita wartość dostaw towarów dokonywanych w ramach WSTO, jak i usług telekomunikacyjnych, nadawczych i elektronicznych (usług TBE) świadczonych na rzecz podatników z innych państw członkowskich nie przekroczyła w trakcie roku podatkowego ani w poprzednim roku podatkowym kwoty 42 000 zł, WSTO podlega opodatkowaniu w Polsce (a nie w kraju zakończenia transportu, wysyłki).
W takiej sytuacji rozliczenie realizowanych przez podatników dostaw towarów do zagranicznych konsumentów odbywa się według unormowań polskich. Stosujemy zatem krajowe regulacje dotyczące kas fiskalnych dla sprzedaży detalicznej. Co do zasady transakcje WSTO podlegają ewidencji fiskalnej, przy czym można dla tych czynności stosować generalnie zwolnienia przedmiotowe i zwolnienie podmiotowe z kasy. Co bardzo istotne, dokonując sprzedaży wysyłkowej WSTO, polski podatnik – nawet jeśli ujmuje daną sprzedaż w kasie rejestrującej – ma obowiązek dodatkowo potwierdzić jej wykonanie w postaci faktury. Tak wynika z art. 106b ust. 1 pkt 2 VATU.
Pytacie Państwo o możliwość korzystania ze zwolnienia z kasy dla sprzedaży wysyłkowej do zagranicznego konsumenta, jeśli zapłata za transakcję zostanie uregulowana w formie bezgotówkowej, przelewem na rachunek bankowy. Tego rodzaju zwolnienie zostało określone w poz. 36 załącznika do rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji sprzedaży przy zastosowaniu kas rejestrujących (dalej: KasRejR). Z niniejszego zwolnienia z kasy mogą korzystać podatnicy dokonujący dostawy towarów zagranicznym kontrahentom, jeśli:
1) dostawa odbywa się w systemie wysyłkowym (pocztą lub przesyłkami kurierskimi),
2) dostawca towaru otrzyma w całości zapłatę za wykonaną czynność za pośrednictwem poczty, banku lub spółdzielczej kasy oszczędnościowo–kredytowej na rachunek bankowy lub na rachunek w spółdzielczej kasie oszczędnościowo–kredytowej, której jest członkiem,
3) z ewidencji i dowodów dokumentujących zapłatę posiadanych przez podatnika będzie jednoznacznie wynikać, jakiej konkretnie czynności dotyczyła dostawa i na czyją rzecz została dokonana (dane nabywcy, w tym jego adres),
4) przedmiotem dostawy nie są towary wymienione w § 4 KasRejR.
Powyższe oznacza, że aby skorzystać ze zwolnienia dla sprzedaży wysyłkowej, oprócz przyjęcia zapłaty na konto, konieczne jest także zaprowadzenie ewidencji wiążącej wpłatę z czynnością sprzedaży. W tej ewidencji należy umieścić dane nabywcy towaru oraz jego adres. Ustawodawca nie żąda jednak, aby był to adres zamieszkania nabywcy. Wystarczy zatem podać jakikolwiek adres kupującego, aby wypełnić niniejszy warunek. Istotne jest również to, że zwolnienie z poz. 36 załącznika do rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji sprzedaży przy zastosowaniu kas rejestrujących może być stosowane, o ile przedmiotem sprzedaży podatnika nie są tzw. towary wrażliwe, wymienione w § 4 KasRejR (np. perfumy, sprzęt fotograficzny).
Końcowo warto zaznaczyć, że przekroczenie limitu sprzedaży wysyłkowej WSTO w kwocie 42 000 zł w roku podatkowym powoduje automatycznie przeniesienie miejsca opodatkowania transakcji do państwa, w którym kończy się wysyła lub transport sprzedanego towaru. Z tej przyczyny polskie regulacje dotyczące kas fiskalnych przestają mieć zastosowanie. Nie jest zatem możliwe zastosowanie krajowych zwolnień z kasy fiskalnej dla tej sprzedaży.
Zwrot kosztu dojazdu na szkolenie dla pracownika
Zarówno w odniesieniu do pytanie nr 1, jak i nr 2, należy stwierdzić, że zwrot wydatków poniesionych przez pracowników nie będzie stanowić u nich przychodu podlegającego opodatkowaniem PIT.
Zgodnie z art. 12 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych za przychody ze stosunku służbowego, stosunku pracy, pracy nakładczej oraz spółdzielczego stosunku pracy uważa się wszelkiego rodzaju wypłaty pieniężne oraz wartość pieniężną świadczeń w naturze bądź ich ekwiwalenty, bez względu na źródło finansowania tych wypłat i świadczeń, a w szczególności: wynagrodzenia zasadnicze, wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, różnego rodzaju dodatki, nagrody, ekwiwalenty za niewykorzystany urlop i wszelkie inne kwoty niezależnie od tego, czy ich wysokość została z góry ustalona, a ponadto świadczenia pieniężne ponoszone za pracownika, jak również równowartość innych nieodpłatnych świadczeń lub świadczeń częściowo odpłatnych.
W tym przypadku konieczne jest jednak zwrócenie uwagi na wyrok TK z 8.7.2014 r. (K 7/13, Legalis), w którym zostały wymienione przesłanki uznania świadczenia za przychód pracownika. Z wyroku tego wynika, że za przychody pracownika mogą zostać uznane takie świadczenia, które:
1) zostały spełnione za zgodą pracownika (skorzystał z nich w pełni dobrowolnie),
2) zostały spełnione w jego interesie (a nie w interesie pracodawcy) i przyniosły mu korzyść w postaci powiększenia aktywów lub uniknięcia wydatku, który musiałby ponieść,
3) mają wymierną wartość przypisaną indywidualnemu pracownikowi (oznacza to, że świadczenie nie jest dostępne w sposób ogólny dla wszystkich podatników).
Biorąc pod uwagę powyższe przesłanki, ciężko uznać zwroty wydatków poniesione przez pracowników w celu dojazdu na szkolenia/ wydarzenia, na które pracownik jest delegowany przez pracodawcę, za świadczenie spełnione w interesie pracownika. Orzecznictwo już dłuższy czas stoi na stanowisku, że w sytuacjach, gdy pracownik wykorzystuje samochód prywatny do przejazdów służbowych, to taki zwrot wydatków nie stanowi u niego przychodu podatkowego.
W przypadku, gdy pracodawca zwraca pracownikowi wydatki związane z przejazdem taksówkami na szkolenia lub wydarzenia, na które to pracodawca go wysyła (deleguje), wówczas również trudno jest mówić o przysporzeniu majątkowym po stronie pracownika, ponieważ uzyskuje on jedynie zwrot kwoty, której nie wydałby, gdyby nie polecenie służbowej.
W związku z powyższym dokonywanie zwrotów takich wydatków przez pracodawcę pracownikom nie będzie stanowiło u tych drugich przychodów podlegających opodatkowaniu PIT.
Ciąża w trakcie wypowiedzenia biegnącego na skutek nieprzyjęcia wypowiedzenia zmieniającego
W ocenie autora odpowiedzi w opisanej sytuacji doszłoby do rozwiązania umowy. Tak też wskazał w jednym z wyroków Sąd Najwyższy.
Wypowiedzenie zmieniające jest jednostronną czynnością pracodawcy. Polega na zmianie wynikających z umowy warunków pracy i płacy po upływie dokonanego przez pracodawcę wypowiedzenia (art. 42 Kodeksu pracy). Jest ono niezbędne wówczas, gdy dochodzi do zmian ustaleń zawartych w umowie o pracę, a pracownik nie wyraża zgody na zawarcie porozumienia zmieniającego.
Przepisy o wypowiedzeniu umowy o pracę stosuje się odpowiednio do wypowiedzenia wynikających z umowy warunków pracy i płacy (art. 42 § 1 Kodeksu pracy). Nie ma tutaj żadnych ograniczeń – „odpowiednie stosowanie” oznacza konieczność stosowania przepisów o wypowiedzeniu z ewentualnymi zmianami związanymi jedynie z charakterem wypowiedzenie zmieniającego. Oznacza to m.in. obowiązek uzasadnienia wypowiedzenia zmieniającego przy umowie na czas nieokreślony oraz znaczące ograniczenie możliwości jego zastosowana wobec osób chronionych przed rozwiązaniem umowy za wypowiedzeniem.
Pracownik może przyjąć proponowane warunki składając stosowne oświadczenie, ale również nie podejmując żadnych działań. Kodeks pracy przyjmuje tutaj konstrukcje zgody milczącej – przy braku jakiegokolwiek działania ze strony pracownika uważa się, że przyjmuje zaproponowane przez pracodawcę warunki.
Zatrudniony może się jednak na zmiany nie zgodzić. Wówczas umowa o pracę rozwiązuje się z upływem okresu dokonanego wypowiedzenia.
W okresie ciąży pracodawca nie może:
1) prowadzić przygotowań do wypowiedzenia lub rozwiązania bez wypowiedzenia stosunku pracy z tą pracownicą lub tym pracownikiem,
2) wypowiedzieć ani rozwiązać stosunku pracy z tą pracownicą lub tym pracownikiem, chyba że zachodzą przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z ich winy i reprezentująca pracownicę lub pracownika zakładowa organizacja związkowa wyraziła zgodę na rozwiązanie umowy.
Ochrona obejmuje zarówno dokonanie wypowiedzenia, jak i jego skutek w postaci rozwiązania umowy, gdy ciąża powstała w trakcie okresu wypowiedzenia.
W wyroku z 16.6.2009 r. (I PK 17/09, Legalis) Sąd Najwyższy wskazał, że należy przyjąć, że pracownica niebędąca w ciąży, która złożyła oświadczenie o odmowie przyjęcia warunków pracy proponowanych przez pracodawcę stosownie do art. 42 § 3 Kodeksu pracy, i następnie zaszła w ciążę przed datą rozwiązania stosunku pracy wskutek tego wypowiedzenia, nie działa pod wpływem błędu, w związku z czym uchylenie się przez nią od skutków prawnych oświadczenia o odmowie przyjęcia proponowanych warunków na podstawie art. 84 § 1 Kodeksu cywilnego w związku z art. 300 Kodeksu pracy nie jest skuteczne. W takim przypadku działanie art. 177 § 1 Kodeksu pracy zostaje, na skutek oświadczenia pracownicy, złożonego przed dniem zajścia w ciążę, ograniczone do okresu pozostałego do końca okresu wypowiedzenia. W praktyce oznacza to, że jest ona chroniona w tym czasie przed rozwiązaniem stosunku pracy bez wypowiedzenia, lecz ochrona ta ustaje z nadejściem terminu wypowiedzenia.
Obecnie argumentację tę wzmacnia treść (art. 772 § 5 i art. 24113 § 2 Kodeksu pracy). Postanowienia regulaminu wynagradzania mniej korzystne dla pracowników wprowadza się w drodze wypowiedzenia pracownikom dotychczasowych warunków umowy o pracę lub innego aktu stanowiącego podstawę nawiązania stosunku pracy. Przy wypowiedzeniu dotychczasowych warunków umowy o pracę lub innego aktu stanowiącego podstawę nawiązania stosunku pracy nie mają zastosowania przepisy ograniczające dopuszczalność wypowiadania warunków takiej umowy lub aktu. Ustawodawca zatem dopuszcza w razie zmiany regulaminu wynagradzania zastosowanie wypowiedzenia zmieniającego dla osoby chronionej, w tym pracownicy w ciąży. Należy konsekwentnie przyjąć zatem skutki dokonania takiego wypowiedzenia wynikające z treści art. 42 Kodeksu pracy.
Ładowanie służbowego samochodu elektrycznego a koszty uzyskania przychodów
Nie, sporządzenie wskazanego zestawienia nie będzie wystarczające na potrzeby zaliczenia przedmiotowego wydatku do kosztów uzyskania przychodów.
Pracownicy i dyrektorzy
Skoro w przedstawionych przypadkach dochodzi m.in. do wykorzystywania przez pracowników samochodów służbowych w celach prywatnych, to uzyskują oni przychód z tytułu nieodpłatnych świadczeń. Zgodnie z art. 12 ust. 2a ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (dalej: PDOFizU): „Wartość pieniężną nieodpłatnego świadczenia przysługującego pracownikowi z tytułu wykorzystywania samochodu służbowego do celów prywatnych ustala się w wysokości:
1) 250 zł miesięcznie – dla samochodów:
a) o mocy silnika do 60 kW,
b) stanowiących pojazd lub pojazd napędzany wodorem;
2) 400 zł miesięcznie – dla samochodów innych niż wymienione w pkt 1”.
Jak wskazał Minister Finansów w interpretacji ogólnej z 11.9.2020 r. (DD3.8201.1.2020):
Ryczałtowo określona wartość nieodpłatnego świadczenia obejmuje ponoszone przez pracodawcę koszty związane z utrzymaniem i ogólnym użytkowaniem samochodu, przykładowo takie koszty jak: paliwo, ubezpieczenie, wymiana opon, bieżące naprawy, okresowe przeglądy, które zakład pracy – jako właściciel samochodu – musi ponieść, aby samochód był sprawny i mógł uczestniczyć w ruchu drogowym.
W związku z powyższym, wartość paliwa sfinansowanego przez pracodawcę jest uwzględniana w ww. ryczałtowym przychodzie pracownika.
Zdaniem organów podatkowych, bez znaczenia jest, czy paliwem samochodu służbowego jest benzyna, czy energia elektryczna. W sytuacji, gdy pracownik ładuje służbowy samochód z napędem elektrycznym w miejscu zamieszkania, to – w rozumieniu ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych – zwrot przez pracodawcę wydatku z tego tytułu nie będzie stanowił dodatkowego przychodu pracownika. Innymi słowy, zwrot wydatku na ładowanie samochodu służbowego w wartościach faktycznie poniesionych przez pracownika nie stanowi dla niego ww. przychodu (interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z 5.10.2023 r., 0113-KDIPT2-3.4011.605.2023.1.MS).
Warto pamiętać, że zgodnie z art. 68 Kodeksu pracy stosunek pracy nawiązuje się również na podstawie powołania. Oznacza to, że przedstawione wnioski będą miały zastosowanie zarówno w odniesieniu do dyrektora, jak i szeregowego pracownika.
Zleceniobiorcy
Sytuacja przedstawia się nieco inaczej w przypadku zleceniobiorców, którzy wykorzystują firmowy samochód do celów prywatnych, co może mieć miejsce, jeśli strony umowy tak postanowią. W takim przypadku u zleceniobiorcy powstanie dodatkowy przychód z działalności wykonywanej osobiście, którego wartość należy ustalić zgodnie z zasadami określonymi w art. 11 ust. 2a PDOFizU. Oznacza to, że w przypadku nieodpłatnego udostępnienia zleceniobiorcy firmowego samochodu do celów prywatnych przez zleceniodawcę, który w ramach prowadzonej działalności nie świadczy usług najmu samochodów, wartość pieniężną świadczenia ustala się na podstawie cen rynkowych stosowanych przez firmy zajmujące się wynajmem samochodów tego samego rodzaju (marki), z uwzględnieniem w szczególności stanu technicznego i stopnia zużycia (przebiegu) samochodu, oraz czasu i miejsca udostępnienia.
Dokumentowanie
Jeśli zaś chodzi o dokumentowanie kosztów ładowania służbowych samochodów elektrycznych na potrzeby zaliczenia wydatków do kosztów uzyskania przychodów (niezależnie od ich wykorzystywania przez wskazane osoby do celów prywatnych), to należy stwierdzić, że w przypadku ładowania ich w miejscach, w których nie ma możliwości uzyskania dokumentu sprzedaży, np. faktury, rozliczenie ładowania może okazać się bardzo trudne lub niemożliwe bez instalacji osobnego podlicznika, który pozwoli kontrolować ilość zużytej do ładowania samochodu energii. Sporządzenie zestawienia, o którym mowa w pytaniu, nie będzie w tej sytuacji wystarczające do zaliczenia wydatku do kosztów uzyskania przychodów.
Minimalne wynagrodzenie. Trwają prace nad nową ustawą implementującą unijne przepisy
Cel nowej ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę
Projekt nowej ustawy o minimalnym wynagrodzeniu ukazał się w sierpniu 2024 r. Ma on na celu, przede wszystkim, wdrożenie do polskiego porządku prawnego regulacji dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2022/2041 z 19.10.2022 r. w sprawie adekwatnych wynagrodzeń minimalnych w Unii Europejskiej. Dodatkowo wprowadzane są jednak również inne zmiany, które, jak wynika z uzasadnienia do tego projektu, zapewnią „wprowadzenie bardziej sprawiedliwego i przejrzystego kształtu minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz minimalnej stawki godzinowej”.
Aktualne przepisy przeniesione do projektowanej ustawy
Projekt po części powtarza przepisy obecnie obowiązującej ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. W zakresie istotnym dla pracodawców projekt nowej ustawy przewiduje, tak samo jak obecna ustawa, dwa terminy zmiany wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, jeżeli prognozowany na rok następny wskaźnik cen wynosi co najmniej 105%, to od 1 stycznia i od 1 lipca danego roku. Jeżeli jednak wskaźnik ten wynosi mniej niż 105%, to nadal będzie jeden termin zmiany wysokości minimalnego wynagrodzenia, tj. od 1 stycznia. Nadal ustalane będzie zarówno minimalne wynagrodzenie za pracę w ujęciu miesięcznym dla stosunku pracy oraz minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych.
Nowe regulacje planowane w projektowanej ustawie
Nowością jest to, że zgodnie z projektem określona w nowej ustawie gwarancja minimalnego wynagrodzenia za pracę wyznaczać będzie dolną granicę wynagrodzenia przysługującego pracownikowi zatrudnionemu w pełnym miesięcznym wymiarze czasu pracy, niezależnie od posiadanych kwalifikacji, składników wynagrodzenia oraz szczególnych właściwości i warunków pracy. Projekt przewiduje, że wysokość wynagrodzenia zasadniczego pracownika zatrudnionego w pełnym miesięcznym wymiarze czasu pracy nie będzie mogła być niższa od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę. Jak wynika z uzasadnienia do projektu celem wprowadzenia tej zmiany jest zapewnienie bardziej sprawiedliwego i przejrzystego kształtu minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz przywrócenie motywacyjnego charakteru poszczególnym składnikom wynagrodzenia (np. dodatkowi funkcyjnemu, premii, nagrodzie, dodatkowi specjalnemu i innym dodatkom), które obecnie często stanowią uzupełnienie do poziomu minimalnego wynagrodzenia za pracę. W uzasadnieniu do projektu zauważa się, że w takich przypadkach dodatki te przestały pełnić rolę gratyfikacji i uznania pracownika za posiadane przez niego np. doświadczenie zawodowe, sprawowanie dodatkowych funkcji czy też uzyskane wyniki w pracy. Jeżeli pracownik jest zatrudniony w niepełnym miesięcznym wymiarze czasu pracy, wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę będzie natomiast ustalana w kwocie proporcjonalnej do liczby godzin pracy przypadającej do przepracowania przez pracownika w danym miesiącu, biorąc za podstawę wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę ustalonego na podstawie tej ustawy.
Kary za nieprzestrzeganie przepisów
Projekt przewiduje także wprowadzenie do Kodeksu karnego przepisu, zgodnie z którym niewypłacanie wynagrodzenia za pracę przez okres co najmniej 3 miesięcy podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Ponadto z KP wynikać ma, że wypłacanie wynagrodzenia w wysokości niższej od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę ustalonego na podstawie odrębnych przepisów będzie podlegało karze grzywny od 1500 zł do 45000 zł. Dodatkowo projekt wprowadza automatyzm w naliczaniu odsetek za czas opóźnienia w wypłacie wynagrodzenia za pracę (bez konieczności wnioskowania przez pracownika).
Etap prac nad projektem
Termin wejścia w życie tej ustawy został określony na 15.11.2024 r., jednak projekt nadal nie został jeszcze przyjęty przez Radę Ministrów.
Różnice kursowe ujęte na moment spłaty należności
Jeżeli należności zostały odzyskane (środki pieniężne otrzymane), to różnica pomiędzy wartością należności figurującą w księgach rachunkowych, a równowartością (w złotówkach) kwoty, która wpłynęła na rachunek jednostki (w walucie obcej lub w złotówkach), podlega ujęciu jako różnice kursowe na moment spłaty należności. W zależności od znaku różnicy, wartości te podlegają ujęciu jako przychody lub koszty i kształtują wynik finansowy jednostki w likwidacji, odnośnie do którego powinna zostać podjęta decyzja, szczególnie jeżeli jest to strata wymagająca pokrycia lub rozliczenia z połączonym kapitałem podstawowym. Powyższe jest aktualne również w stosunku do środków pieniężnych w walucie obcej.
Ujęcie początkowe należności wyrażonej w walucie obcej dokonywane jest po średnim kursie NBP z dnia poprzedzającego wystawienie faktury sprzedaży. Kurs użyty do ujęcia początkowego (w pytaniu: wartość pierwotna) najpewniej różni się od kursu zastosowanego do wyceny na dzień bilansowy (jeżeli taki wystąpił w trakcie postępowania likwidacyjnego), jak i od kursu użytego do zaksięgowania płatności (realizacji) należności. Wszystkie te różnice podlegają ujęciu na dobro przychodów finansowych lub obciążają koszty finansowe, w zależności od znaku różnicy.
Postawienie spółki w stan likwidacji oznacza, że zakres działalności spółki ukierunkowany jest na czynności likwidacyjne. W trakcie postępowania likwidacyjnego realizowane są również czynności podobne do tych wykonywanych przed rozpoczęciem likwidacji, jak ściąganie należności, spłata zobowiązań, czy sprzedaż zapasów. Konsekwencje tych operacji w postaci kosztów i przychodów ujmuje się na zasadach ogólnych, tj. nie podlegają one rozliczaniu z rezerwą utworzoną na koszty likwidacji. Tym samym koszty i przychody nierozliczane z rezerwą utworzoną na likwidację wpływają na wynik finansowy jednostki w likwidacji.
Uregulowanie należności przez kontrahenta oznacza, że wartość tej pozycji aktywów jest równa zero. Tym samym, różnice, które figurują na koncie należności już po spłacie należności, wymagają rozliczenia. Powstały w wyniku tych księgowań przychód lub koszt finansowy podlega rozliczeniu z kapitałem podstawowym, czyli powinien zostać (pośrednio) uwzględniony w podziale majątku pomiędzy wspólników wpływając na wartość majątku do podziału.
Powyższe jest również aktualne w zakresie środków pieniężnych w walucie obcej.
Ponad 350 tys. zł kary dla firmy za naruszenie zasad ochrony danych osobowych po ataku hakerskim
Incydent bezpieczeństwa: atak ransomware
Sprawa dotyczy firmy, która poinformowała UODO o ataku hakerskim, w wyniku którego utraciła dostęp do danych osobowych swoich pracowników i klientów. W wyniku ataku ransomware w bazie danych znalazły się wrażliwe informacje, takie jak numery PESEL, dowodów osobistych, adresy, numery telefonów, e-maile, a także dane dotyczące kont bankowych. Firma wskazała, że incydent miał miejsce wskutek wyłączenia przez pracownika oprogramowania antywirusowego, co umożliwiło zainstalowanie złośliwego oprogramowania.
Choć firma próbowała zminimalizować skutki incydentu, argumentując, że celem ataku nie było pozyskanie danych, a raczej szantaż, Prezes UODO uznał, że takie podejście jest niewystarczające, zwłaszcza w kontekście wymogów RODO.
Niedociągnięcia w zakresie bezpieczeństwa
Zgodnie z wymaganiami RODO, administrator danych jest zobowiązany do wdrożenia odpowiednich środków technicznych i organizacyjnych, które zapewnią bezpieczeństwo przetwarzanych danych osobowych. W omawianym przypadku, UODO stwierdził, że firma nie przeprowadziła odpowiedniej analizy ryzyka, co mogło zapobiec atakowi. Przepisy RODO nakładają obowiązek wdrożenia środków zapobiegających atakom, takich jak aktualizowanie oprogramowania, stosowanie nowoczesnych zabezpieczeń czy systematyczne monitorowanie infrastruktury informatycznej. W tym przypadku firma nie przeprowadziła żadnych działań zapobiegawczych, co skutkowało złośliwym oprogramowaniem typu ransomware, które mogło zostać powstrzymane poprzez zwykłą aktualizację oprogramowania.
Odpowiedzialność administratora i podmiotu przetwarzającego
Kolejnym kluczowym elementem sprawy była odpowiedzialność administratora danych – firmy, która przetwarzała dane osobowe. UODO wykazał, że firma nie tylko nie wdrożyła odpowiednich środków ochrony danych, ale także nie zweryfikowała, czy podmiot przetwarzający (spółka cywilna) przestrzegał wymogów RODO. Spółka ta, której powierzone zostały dane do przetwarzania, zaniechała informowania administratora o potencjalnych zagrożeniach związanych z niewłaściwymi zabezpieczeniami serwera. Ponadto nie poinformowała o konieczności aktualizacji systemu operacyjnego, co mogło zapobiec atakowi.
W tym kontekście istotne jest, by administrator danych nie tylko dbał o swoje wewnętrzne procedury, ale także kontrolował, jak podmioty przetwarzające dane w jego imieniu zapewniają ich bezpieczeństwo. RODO nakłada na administratorów obowiązek weryfikowania, czy podmioty przetwarzające wdrożyły odpowiednie środki ochrony danych.
Niedostateczne szkolenia i zasada rozliczalności
Nie mniej istotnym uchybieniem, na które zwrócił uwagę UODO, był brak odpowiedniego szkolenia pracowników. Choć firma argumentowała, że to „czynnik ludzki” był przyczyną ataku, przeprowadzono tylko dwa szkolenia w zakresie ochrony danych osobowych, z czego jedno miało miejsce po incydencie. To zdecydowanie za mało, aby minimalizować ryzyko błędów ludzkich. Zgodnie z zasadą rozliczalności zawartą w art. 5 ust. 2 RODO, administrator danych powinien wykazać, że podjął wszelkie możliwe działania w celu ochrony danych przed nieautoryzowanym dostępem. Brak odpowiednich szkoleń oraz systematycznego monitoringu ryzyk, a także niedostateczne wdrożenie zasad ochrony danych, potwierdza brak realizacji tej zasady.
Wnioski: Jak Uniknąć Kar?
Z analizy tej sprawy wyłania się kilka kluczowych wniosków, które powinny być przyjęte przez przedsiębiorców jako zasady działania w kontekście ochrony danych osobowych:
- Analiza ryzyka – obowiązkowa dla każdego administratora danych. Musi ona uwzględniać wszelkie możliwe zagrożenia, w tym ataki z wykorzystaniem złośliwego oprogramowania.
- Wdrażanie środków technicznych i organizacyjnych – aktualizowanie systemów operacyjnych, zabezpieczeń serwerów oraz monitorowanie infrastruktury IT są kluczowe, aby zapobiegać atakom.
- Szkolenie pracowników – regularne i systematyczne szkolenia z zakresu ochrony danych osobowych to podstawa ochrony przed błędami ludzkimi. Warto inwestować w podnoszenie świadomości pracowników na temat zagrożeń i procedur ochrony danych.
- Odpowiedzialność za podmioty przetwarzające – administrator danych musi w pełni kontrolować działania podmiotów, którym powierza przetwarzanie danych, i weryfikować ich działania w zakresie ochrony danych osobowych.
- Komunikacja z osobami, których dane dotyczą – prawidłowe i terminowe zawiadomienie osób o naruszeniu ochrony ich danych to obowiązek wynikający z RODO, którego zlekceważenie wiąże się z poważnymi konsekwencjami.
W kontekście tej sprawy, kluczowym elementem, który należy podkreślić, jest to, że niewłaściwe zabezpieczenia, brak analizy ryzyka oraz zaniedbania w zakresie weryfikacji działań podmiotów przetwarzających, skutkują nie tylko naruszeniem przepisów, ale również karą, która może zagrażać przyszłości firmy. Zachowanie zgodności z RODO nie jest tylko kwestią formalności, ale przede wszystkim troski o bezpieczeństwo danych i reputację przedsiębiorstwa.
Źródło:
https://uodo.gov.pl
