Podleganie ubezpieczeniu społecznemu

Uzasadnienie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w T. w decyzji z 10.9.2012 r., wydanej na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 1 i 3 w zw. z art. 38, art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2, art. 18 ust. 3, art. 20, art. 36 ust. 1, 2, 4 i 11 ustawy z 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm., dalej jako: SystUbSpołU), art. 81 ust. 1 i 6 ustawy z 27.8.2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.jedn.: Dz.U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm., dalej jako: ŚwiadZdrowU) oraz art. 58 § 1 KC – stwierdził, że Maxwell G., wykonujący pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia u płatnika składek „C. Anna C.”– podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym: emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu w okresach szczegółowo wskazanych w decyzji, a także ustalił podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i wypadkowe za wskazane w decyzji okresy.

Wyrokiem z 27.11.2014 r., SA w G. – w sprawie z odwołania Anny C. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w T., o ustalenie niepodlegania ubezpieczeniom społecznym przez zainteresowanego Maxwella G. – oddalił apelację Anny C. od wyroku SO w T. z 26.11.2013 r., oddalającego odwołanie odwołującej się od decyzji organu rentowego.

Sąd II instancji ustalił, że Anna C. (dalej również jako: wnioskodawczyni lub płatnik) zawarła z Maxwellem G. w okresach wymienionych w zaskarżonej decyzji organu rentowego umowy nazwane „umowami o dzieło”, z zaznaczeniem w tytule, że obejmują jednocześnie przeniesienie autorskich praw majątkowych. Jako przedmiot umów wskazano ułożenie programu autorskiego i przeprowadzenie określonej liczby godzin kursu, ze wskazaniem jego rodzaju (poziomu, egzaminu, do którego przygotowuje, bądź innych indywidualnych cech), za ustalonym kwotowo wynagrodzeniem, którego wypłata miała nastąpić po odbiorze dzieła, na podstawie wystawionego przez wykonawcę rachunku. Umowy te precyzowały, że rezultatem w aspekcie materialnym będzie dostarczenie zamawiającemu „autorskiego programu nauczania oraz raportu z postępu wiedzy/umiejętności uczestników szkolenia, w których przejawiać się będzie twórcza praca autora” (§ 1.3), a rezultatem w aspekcie niematerialnym będzie przygotowanie i przeprowadzenie cyklu szkoleń (§ 1.4).

Sąd II instancji uznał, że umowy te były umowami o świadczenie usług, do których na podstawie art. 750 KC stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Określona w art. 3531 KC zasada swobody umów nie ma charakteru bezwzględnego, a zadaniem sądu rozpoznającego daną sprawę jest ocena łączącego strony stosunku zobowiązaniowego pod kątem zgodności jego treści i celu z ustawą, zasadami współżycia społecznego, jak również zgodności z właściwością (naturą) stosunku prawnego. Przekroczenie przez strony zasady swobody umów, przez naruszenie tych kryteriów, skutkuje nieważnością umowy bądź jej części. Podstawowe znaczenie dla oceny stosunku zobowiązaniowego ma przy tym nie dosłowne, literalne brzmienie umowy, ale przede wszystkim zgodny zamiar stron i cel umowy (art. 65 § 2 KC).

Według sądu II instancji analizowane umowy nie miały charakteru umów o dzieło. Wbrew literalnym zapisom umów czynności będące ich przedmiotem nie są czynnościami przynoszącymi konkretny materialny rezultat, możliwy do obiektywnej weryfikacji. Przy ocenie charakteru tych umów należy mieć na uwadze to, że Anna C., prowadząc szkołę językową, za pośrednictwem między innymi zainteresowanego Maxwella G., realizowała proces nauczania języka. Z istoty zaś każda praca dydaktyczna wymaga od nauczyciela własnej inicjatywy w procesie nauki, raportowania postępów, przygotowania i przeprowadzenia szkolenia. Sporne umowy kładą akcent na „przejawy” twórczej pracy nauczyciela, które jednak w realizowanym przez niego procesie nauczania tracą charakter pierwszoplanowy. Szkoła językowa jest w pierwszej kolejności miejscem zdobywania wiedzy przez uczniów, a zatem realizacji procesu nauczania podporządkowane z istoty muszą być zadania nauczycieli. Nie można traktować procesu nauki jako efekt uboczny dostarczenia autorskiego programu nauczania, gdyż to właśnie nauczenie stanowiło kwintesencję przyjętych w umowie obowiązków, które z istoty obejmowało kilka czynności. Rezultat, czyli wynik procesu nauczania, nie mógł być przez strony z góry określony w umowach, ponieważ nie zależał od zainteresowanego.

Według sądu II instancji nie ma podstaw do uznania, że wypłata i wysokość wynagrodzenia uzależnione były od określonych efektów pracy zainteresowanego, które tylko iluzorycznie podlegały kontroli przez skarżącą.

Przedstawione przez odwołującą się raporty postępu obarczone są wewnętrznymi sprzecznościami: wskazano na przykład „ostateczna ocena 43%, głównie z powodu braku zadań domowych”, a w treści raportu: „byłeś jednym z dwóch osób, które zrobiły wszystkie zadania domowe”. W ocenie sądu II instancji w sytuacji, gdy odwołująca się przyjęła bez zastrzeżeń takie raporty, to uznać należy, że nie ich sporządzenie, ale dokumentowany nimi proces nauczania miał dla niej zasadnicze znaczenie.

W ocenie sądu II instancji przedłożone rachunki pozwalają wnioskować, że zasadniczym przedmiotem spornych umów był proces nauki jako taki, a nie wskazywany w ich treści autorski program. Przedmiotem umowy o dzieło może być także utwór w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z 4.2.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.jedn.: Dz.U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 ze zm.), ale tylko wtedy, gdy uzgodniony wytwór niematerialny spełnia wszystkie przesłanki wymienione w powołanym przepisie, tj. stanowi rezultat pracy człowieka (twórcy), jest przejawem jego działalności twórczej i ma indywidualny charakter. Natomiast umowa o dzieło (art. 627 KC) należy do umów rezultatu, a więc jej przedmiotem jest indywidualnie oznaczony wytwór (dzieło). W przypadku umowy o „rezultat” (wytwór), który jest podstawową cechą odróżniającą umowę o dzieło od umowy o pracę lub od umowy zlecenia (świadczenia usług), konieczne jest, aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu – w postaci materialnej bądź niematerialnej. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad wytworu. Sprawdzian taki jest niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących zamówione dzieło. Brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. W rozpatrywanej sprawie rzeczywistym rezultatem zawieranych umów nie był, bo nie mógł być, „mierzalny” konkretny i pewny wynik (rezultat) w postaci programu autorskiego, gdyż istotą procesu nauczania, który miał pierwszoplanowe znaczenie, jest pewien stopień osobistej inwencji nauczyciela, który jednak zawsze będzie pozostawał w tle procesu nauki w szkole języków. Sąd II instancji uwzględnił przy tym to, że pojedynczy element procesu nauczania, jak na przykład wykład, może być przedmiotem umówionego dzieła i wpisywać się w proces nauczania, musi być jednak dokładnie sprecyzowany w dacie zawierania umowy.

Z określonego celu umowy nie wynikał obiektywnie osiągalny i pewny rezultat. Chodziło bowiem o zobowiązanie do wykonania powtarzających się czynności dydaktycznych bez gwarancji osiągnięcia konkretnego, pewnego rezultatu. To, że przedmiotem spornych umów były czynności starannego nauczania, a nie ich wynik, przesądzało o ich kwalifikacji jako umów starannego działania – umów o świadczenie usług z art. 750 KC.

Powyższy wyrok sądu II instancji skargą kasacyjną zaskarżył pełnomocnik wnioskodawczyni. Skargę oparto wyłącznie na podstawie dotyczącej naruszenia przepisów prawa materialnego:

– art. 58 KC przez jego błędną wykładnię i zastosowanie, pomimo że w przedmiotowej sprawie nie zachodzą przesłanki uznania, że „treść umów o pracę” zawieranych przez odwołującą z lektorami jest sprzeczna z treścią ustawy lub ma na celu obejście jej przepisów, a organ nie wskazał, jakie konkretne zapisy umów o dzieło naruszają, jakie przepisy jakiej ustawy;

– art. 65 § 2 KC przez jego niezastosowanie w sprawie przejawiające się w zaniechaniu ustalenia, jaki był zgodny zamiar stron i cel umów o dzieło zawieranych przez odwołującą się z zainteresowanym;

– art. 750 KC oraz art. 627 KC przez uznanie, że umowy, których przedmiotem było wykonanie określonych przez strony dzieł, nie są umowami rezultatu, lecz umowami starannego działania, a zatem umowami o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu;

– art. 627 KC przez przyjęcie, że jeżeli rezultatem umowy jest powstanie autorskiego programu nauczania w postaci „zarysu” wykładu oraz przeprowadzenie cyklu zajęć z języka na określony, ustalony w umowie temat, nie można takiej umowy zakwalifikować jako umowy o dzieło;

– art. 175 ust. 1, art. 176 ust. 1 oraz art. 7 Konstytucji RP w zw. z art. 231 KPC w zw. z art. 6, art. 8 oraz art. 80 KPA, art. 123 SystUbSpołU przez przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów i pozostawienie w obrocie prawnym wykreowanego przez organ rentowy domniemania pozorności stosunku prawnego.

Pełnomocnik skarżącej wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku sądu II instancji i orzeczenie co do istoty sprawy (art. 39816 KPC). Z ostrożności procesowej wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku sądu II instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi, który wydał zaskarżony wyrok lub innemu sądowi równorzędnemu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Istotą sprawy była ocena, czy wykonanie przez Maxwella G. umów z okresu od października 2009 r. do czerwca 2011 r., dotyczących ułożenia programu autorskiego i przeprowadzenia łącznie ponad stu godzin kursu języka angielskiego w szkole językowej, stanowiło podstawę do objęcia zainteresowanego obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi z tytułu umów o świadczenie usług, obligującego płatnika „C. Anna C.” do zapłaty składek na ubezpieczenia społeczne: emerytalne, rentowe i wypadkowe.

W tym kontekście należy wskazać, że skarga kasacyjna nie powołuje się na naruszenie relewantnych przepisów dotyczących kwestii podlegania ubezpieczeniom społecznym i zapłaty składek: art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2, art. 18 ust. 3, art. 20, art. 36 ust. 1, 2, 4 i 11 SystUbSpołU oraz art. 81 ust. 1 i 6 ŚwiadZdrowU.

Ustawa SystUbSpołU normuje kwestie podlegania ubezpieczeniom społecznym w sposób autonomiczny i specyficzny, modyfikując konsekwencje zawarcia i wykonywania umów (również cywilnoprawnych) w zależności od wzajemnych relacji między różnymi podmiotami prawa ubezpieczeń społecznych, a zwłaszcza – między płatnikiem a ubezpieczonym. Przykładowo art. 8ust. 2 SystUbSpołU stanowi, że jeżeli pracownik spełnia kryteria określone dla osób współpracujących, o których mowa w ust. 11 – do celów ubezpieczeń społecznych jest traktowany jako osoba współpracująca, natomiast w myśl ust. 2a tego artykułu – za pracownika, w rozumieniu ustawy, uważa się także osobę wykonującą pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z KC stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, albo umowy o dzieło, jeżeli umowę taką zawarła z pracodawcą, z którym pozostaje w stosunku pracy, lub jeżeli w ramach takiej umowy wykonuje pracę na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy. W judykaturze przyjmuje się, że wykonywanie umów zlecenia, zawieranych w zakresie prowadzonej pozarolniczej działalności gospodarczej, nie uzasadnia objęcia ubezpieczeniami z tytułu umów zlecenia. Taka autonomiczna regulacja powoduje, że przedmiotem subsumcji w zaskarżonym wyroku nie była ocena, czy doszło do zawarcia i wykonywania określonej umowy cywilnoprawnej, ale konieczna była weryfikacja, czy wykonywane na ich podstawie czynności powodują objęcie ubezpieczeniami społecznymi. W tym aspekcie zarzuty skargi kasacyjnej, pozbawione odniesienia do SystUbSpołU, nie były w pełni miarodajne do oceny zaskarżonego wyroku.

Stosownie do art. 39813 § 1 KPC SN rozpoznaje skargę kasacyjną wyłącznie w granicach zaskarżenia oraz w granicach podstaw (poza przypadkiem nieważności postępowania odwoławczego, którą sąd kasacyjny bierze pod rozwagę z urzędu). Oznacza to, że w postępowaniu kasacyjnym SN nie jest zobligowany do badania z urzędu naruszeń prawa materialnego, których skarżący nie wytknął w skardze kasacyjnej (por. wyrok SN z 6.8.2015 r., III PK 4/15, Legalis). Już tylko z tej przyczyny skarga kasacyjna wniesiona przez pełnomocnika wnioskodawcy nie mogła być uwzględniona.

Analiza prawna przepisów ujętych w zarzutach skargi kasacyjnej powinna wynikać z wykładni cytowanych wyżej przepisów. Odnosi się to zwłaszcza do art. 6 ust. 1 pkt 4 SystUbSpołU, który w czasie wykonywania umów miał następującą treść: Obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z KC stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zwanymi dalej „zleceniobiorcami”, oraz osobami z nimi współpracującymi, z zastrzeżeniem ust. 4.

W ocenie obecnego składu SN przy wykładni tego przepisu należy wyeksponować zwrot „są osobami wykonującymi pracę”. W tym kontekście zwrócić należy uwagę, że cechami charakterystycznymi umowy o pracę są: obowiązek starannego działania pracownika, odpłatność, wykonywanie pracy na rzecz i pod kierownictwem pracodawcy, a także powstanie stosunku pracy, który ma charakter ciągły. Zobowiązanie pracownika nie polega na jednorazowym wykonaniu pewnej czynności, lecz wiąże się z wykonywaniem określonych czynności w powtarzających się odstępach czasu, w okresie istnienia trwałej więzi łączącej pracownika z pracodawcą.

Użycie przez ustawodawcę zwrotu „są osobami wykonującymi pracę” w odniesieniu do umów cywilnoprawnych powoduje, że podleganie obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym należy zastosować do tych czynności, które mają charakter ciągły, długotrwały, a nie jednorazowy lub bardzo krótki.

Również SN w wyroku z 10.5.2016 r. (II UK 217/15, MoPr Nr 8/2016, s. 433) zwrócił uwagę, że nawiązanie w omawianym przepisie do „wykonywania pracy”, jak też umów agencyjnych oraz „osób współpracujących”, występujących przy prowadzeniu działalności gospodarczej, obliguje do uznania, że czynności powodujące objęcie obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi nie mogą mieć charakteru jednostkowego, ale powinny być wykonywane w dłuższym okresie (działalność gospodarcza powinna mieć charakter co najmniej sezonowy, również umowa agencyjna lub umowa o pracę z założenia są długotrwałe). Wykładnia systemowa przepisów ubezpieczeniowych skorelowana z analizą art. 627 KC oraz art. 750 KC w zw. z art. 734 KC prowadzi do konkluzji, że umowa dotycząca jednorazowego wykładu lub wykładu przeprowadzonego w czasie krótkotrwałego szkolenia, nie powoduje objęcia ubezpieczeniami społecznymi, jeżeli przedmiotem umówionego dzieła był ściśle określony temat, a warunki umowy poddawały się weryfikacji. Wykłady prowadzone w dłuższym okresie mogą być przedmiotem umowy o dzieło, jeżeli miały autorski charakter i na podstawie wcześniejszej skonkretyzowanej umowy zostały ucieleśnione na przykład w postaci utworu audio-wizualnego.

Tę ostatnią myśl odnieść można również do sfilmowanych zajęć lingwistycznych, wydanych później na płycie DVD lub wyświetlonych w telewizji. Z niekwestionowanych ustaleń zaskarżonego wyroku wynika jednak, że takie fakty nie wystąpiły w niniejszej sprawie, a zajęcia związane z nauką języków obcych miały charakter wielodniowy, ciągły, a nie jednostkowy lub jednorazowy.

W orzecznictwie podkreśla się, że nie stanowi umowy o dzieło umowa o przeprowadzenie cyklu bliżej niesprecyzowanych wykładów z danej dziedziny wiedzy, których tematy pozostawiono do uznania wykładowcy, wskazuje bowiem to, że zamawiający nie jest zainteresowany określonym dziełem (utworem) intelektualnym o indywidualnym charakterze w rozumieniu przepisów ustawy o prawie autorskim, ale przekazywaniem odbiorcom wykładu wiedzy z danej dyscypliny. W uzasadnieniu tego stanowiska akcentuje się przede wszystkim konieczność skonkretyzowania w umowie o dzieło samego dzieła. Zauważa się, iż umowa o dzieło należy do umów rezultatu – jej przedmiotem jest indywidualnie oznaczony wytwór (efekt). Dla oceny, że zawarto umowę o „rezultat usługi” (wytwór) – co jest podstawową cechą odróżniającą ją od umowy o pracę oraz od umowy zlecenia (świadczenia usług) – konieczne jest, aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu – w postaci materialnej bądź niematerialnej. Przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiają­- cego w momencie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad dzieła. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Taki brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. Biorąc to pod uwagę, w przypadku umowy o dzieło autorskie w postaci utworu naukowego (wykładu), przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki. Tak bowiem szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu. Istotą wykładu, jako dzieła autorskiego, jest jego treść zawierająca przekaz określonej myśli intelektualnej twórcy, której granice wytycza z góry zamówiony temat. Skoro w momencie zawierania umowy temat wykładu jest nieznany, to nie jest możliwy do ustalenia (zidentyfikowania) jej rezultat (por. np. wyroki SN z 2.3.2013 r., III CSK 216/12, Legalis 726347; z 3.10.2013 r., II UK 103/13, OSNP Nr 9/2014, poz. 134; z 14.11.2013 r., II UK 115/13, Legalis i z 6.8.2014 r., II UK 566/13, Legalis).

Przedstawione wyżej konstatacje należy również odnieść do czynności lektora w szkole języków obcych. Słusznie zwraca uwagę skarga kasacyjna na fakt, że jeśli lektor prowadzi kurs językowy na poziomie CAE lub FCE, to powinien być kreatywny. „Każdy egzamin ma pewne założenia, na przykład egzamin FCE składa się z następujących części: Paper 1 – Reading, czyli rozumienie tekstu pisanego, Paper 2 – Writing, czyli umiejętność pisania w języku angielskim, Paper 3 – Use of English, czyli umiejętność stosowania struktur językowych, Paper 4 – Listening, czyli umiejętność rozumienia ze słuchu, Paper 5 – Speaking, czyli umiejętność mówienia w języku angielskim”.

Przedstawione w skardze kasacyjnej umiejętności, które mieli nabyć uczestnicy szkoleń językowych, nie wskazują, aby działania Maxwella G. można było zakwalifikować jako umowę o dzieło; przeciwnie była to umowa starannego działania, a rezultaty pracy zainteresowanego były uzależnione od zdolności percepcyjnych oraz lingwistycznych uczestników kursów językowych. Niewątpliwie każdy lektor pracujący w szkole językowej wykorzystuje swoją indywidualną kreatywność, aby w sposób jak najbardziej efektywny rozwinąć u słuchaczy umiejętności lingwistyczne. Biorąc jednak pod uwagę powtarzalność tych czynności, bazowanie na wielu niezmiennych elementach, takich jak zasady gramatyki oraz wykonywanie ich w dłuższych okresach, należy przyjąć, że – co do zasady – wykonywanie tych czynności powoduje objęcie ich obowiązkowymi ubezpieczani społecznymi.

Kwestia podlegania ubezpieczeniom społecznym w przypadku prowadzenia wykładów lub nauki języków obcych (jak w niniejszej sprawie) podlega jednak indywidualnej ocenie w każdej sprawie osobno. Ad casum nie ma podstaw do uznania, że cykl zajęć nauki języka angielskiego, prowadzonych przez zainteresowanego, stanowił umowę o dzieło, która wyłączała obowiązek odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne. Opracowanie przez Maxwella G. autorskiego programu nauczania języka stanowiło tylko część wielodniowego procesu nauczania. Słuszne są konstatacje uzasadnienia zaskarżonego wyroku, iż ze swej istoty każda praca dydaktyczna wymaga od nauczyciela własnej inicjatywy w procesie nauki, raportowania postępów, przygotowania i przeprowadzenia szkolenia. Sporne umowy kładą akcent na „przejawy” twórczej pracy nauczyciela, które jednak w realizowanym przez niego procesie nauczania tracą charakter pierwszoplanowy. Szkoła językowa jest w pierwszej kolejności miejscem zdobywania wiedzy przez uczniów, a zatem realizacji procesu nauczania podporządkowane z istoty muszą być zadania nauczycieli. Nie można traktować procesu nauki jako efekt uboczny dostarczenia autorskiego programu nauczania, gdyż to właśnie nauczenie stanowiło istotę przyjętych w umowie obowiązków. Rezultat, czyli wynik procesu nauczania, nie mógł być przez strony z góry określony w umowach, ponieważ nie zależał od zainteresowanego. Przedmiotem umów były określone czynności, a nie wynik, co przesądza o ich kwalifikacji jako umów starannego działania – umów o świadczenie usług (art. 750 KC).

W ocenie SN kwestie autorskiego charakteru niektórych wykładów oraz autorskiego aspektu pracy zainteresowanego nie mogą być przedmiotem pogłębionej analizy w niniejszej sprawie, gdyż skarga kasacyjna nie zawiera zarzutów dotyczących naruszenia konkretnych przepisów prawa autorskiego.

Odnosząc się do zarzutów skargi kasacyjnej naruszenia art. 58 KC oraz niezastosowania art. 65 § 2 KC, należy wskazać na utrwaloną judykaturę SN, z której wynika, że nie treść, lecz sposób wykonywania umowy decyduje o podleganiu ubezpieczeniu społecznemu (por. wyroki SN z 13.4.2000 r., I PKN 594/99, OSNP Nr 21/2001, poz. 637, z 4.10.2007 r., I UK 116/07, OSNP Nr 23–24/2008, poz. 355, z 3.6.2008 r., I PK 311/07, OSNP Nr 19–20/2009, poz. 258). Aprobując to stanowisko, przywołać można fragment uzasadnienia skargi kasacyjnej, z którego wynika, że „sposób realizacji przedmiotowych umów przedstawiał się tak, że program nauczania był sporządzany w trakcie trwania umowy o dzieło i oddawany na koniec dzieła. Autorskie programy były kreowane indywidualnie, twórczo. Ich twórczość polegała przykładowo na specyficznej chronologii przedstawienia zagadnień, na doborze materiałów, na doborze metod nauczania. Programy te zawierają tematy i ilości godzin, cel, jakim się lektor kierował, wprowadzając dany element do zajęć. To lektorzy określali liczbęgodzin potrzebną do osiągnięcia umówionego rezultatu – liczbę tę wpisywano do umowy, zasadniczo była ona orientacyjna. Lektorzy reagowali kreatywnie na potrzeby szkoleniowe słuchaczy w trakcie prowadzenia kursu; tworzone przez nich programy powstawały dynamicznie. W ramach zawartych umów powstawały również raporty z postępów wiedzy słuchaczy”.

W ocenie SN przedstawiony sposób wykonywania umów zawartych z lektorem nie świadczy o wykonywaniu dzieła, ale obrazuje typowe czynności nauczyciela języka obcego w szkole językowej, polegające na długotrwałym starannym działaniu, w celu przekazania uczestnikom kursu językowego jak największej wiedzy i umiejętności językowych. Autorski plan zajęć (autorski program szkolenia) był tylko niezbędną częścią procesu nauczania. W trakcie redagowania pisemnych umów w sposób iluzoryczny dokonano konwersji tych czynności, wyolbrzymiając znaczenia autorskiego programu, a pomniejszając podstawowe i najbardziej istotne czynności nauczania języka obcego. Czynności te wykonywane były w ramach umowy o świadczenie usług z zakresu nauki języka obcego, które uzasadniały objęcie zainteresowanego ubezpieczeniami społecznymi, co prawidłowo ustalił sąd II instancji.

Całkowicie niezrozumiały jest zarzut skargi kasacyjnej naruszenia art. 175 ust. 1 (dotyczącego struktury sądownictwa), art. 176 ust. 1 (dotyczącego dwuinstancyjnego postępowania sądowego) oraz art. 7 Konstytucji (dotyczącego praworządności), gdyż prawo skarżącej do sądu z zachowaniem dwuinstancyjności, nie zostało w ogóle naruszone. Nietrafność tego zarzutu pogłębia skorelowanie wyżej wymienionych przepisów z art. 6, art. 8 oraz art. 80 KPA, w sytuacji gdy sąd wydający zaskarżony wyrok procedował wyłącznie na podstawie Kodeksu postępowania cywilnego. Podstawą prawną zmiany decyzji ZUS (jej wyeliminowania z obrotu prawego, jak to ujęto w skardze kasacyjnej) mógł być ewentualnie art. 47714 § 2 KPC, a nie – wskazany w skardze kasacyjnej art. 175 ust. 1 oraz art. 176 ust. 1 Konstytucji.

Biorąc pod uwagę przedstawioną argumentację, SN uznał zarzuty skargi kasacyjnej za bezzasadne, dlatego orzekł jak w sentencji wyroku na podstawie art. 39814 KPC.




 

Przetestuj System Legalis

 
Zadzwoń:
22 311 22 22
Koszt połączenia wg taryfy operatora.
lub zostaw swoje dane, a Doradca zdalnie
zbada Twoje potrzeby i uruchomi dostęp

W polu numeru telefonu należy stosować wyłącznie cyfry (min. 9).


Wyślij

* Pola wymagane

Zasady przetwarzania danych osobowych: Administratorem danych osobowych jest Wydawnictwo C.H.Beck sp. z o.o., Warszawa, ul. Bonifraterska 17, kontakt: daneosobowe[at]beck.pl. Dane przetwarzamy w celu marketingu własnych produktów i usług, w celach wskazanych w treści zgód, jeśli były wyrażane, w celu realizacji obowiązków prawnych, oraz w celach statystycznych. W sytuacjach przewidzianych prawem, przysługują Ci prawa do: dostępu do swoich danych, otrzymania ich kopii, sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia, cofnięcia zgody oraz wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych. Pełne informacje w Polityce prywatności.


Wydawnictwo C.H.Beck
ul. Bonifraterska 17
00-203 Warszawa
Tel: 22 311 22 22
E-mail: legalis@beck.pl
NIP: 522-010-50-28, KRS: 0000155734
Sąd Rejonowy dla miasta stołecznego Warszawy
w Warszawie Kapitał Spółki: 88 000 zł

Zasady przetwarzania danych osobowych